Moja lista blogów

Polecany post

Mundial 2026 - Statystyka: Wpływ posiadania piłki na wynik

Przyjrzyjmy się jaki wpływ - na tych mistrzostwach świata - miało posiadanie piłki na wynik. Wiadomo ogólnie, że im częściej drużyna jest w ...

er

czwartek, 30 lipca 2026

Ekstraklasa - I kolejka statystycznie (rozszerzenie)

Dnia dni temu opublikowany został artykuł statystyczny - teraz chcielibyśmy go nieco rozszerzyć. Na wstępie trzeba koniecznie zastrzec, że samo posiadanie piłki, dokładniejsze podania i nawet ilość strzałów nie decyduje o wygranej. Najlepszym przykładem niech będzie poniedziałkowy mecz Zagłębia Lubin z Piastem Gliwice, gdzie goście posiadali piłkę przez 65% czasu, zdecydowanie dokładniej podawali, egzekwowali ponad dwukrotnie więcej rzutów rożnych, a także oddali więcej strzałów, ale ostatecznie to lubinianie wygrali różnicą dwóch goli.

Ogromna przewaga w posiadaniu piłki oraz liczbie podań i strzałów nie gwarantuje zwycięstwa jeśli brakuje efektywności. Doskonałym, wręcz podręcznikowym przykładem drużyny, która nie zawsze dominuje w posiadaniu piłki, ale grając szybko, potrafi za pomocą 2-3 podań stworzyć zagrożenie pod bramką rywala jest Real Madryt (zwłaszcza za kadencji Carlo Ancelottiego), a na poziomie reprezentacyjnym styl ten idealnie od lat prezentuje Francja. Oba te zespoły świadomie oddają piłkę rywalowi, a ich gra opiera się na tzw. zabójczej fazie przejściowej. Drużyna cofa się na własną połowę, zagęszcza środek pola i czeka, aż przeciwnik zaangażuje w atak zbyt wielu zawodników. Kluczem jest pierwsze podanie po przejęciu piłki. Pomocnik od razu szuka podania progresywnego - do przodu, natychmiastowym zagraniem za linię obrony rywala lub na wolne pole. Dwa celne podania potrafią w kilka sekund przenieść grę spod własnego pola karnego pod bramkę przeciwnika zanim ten zdąży w ogóle zorganizować obronę.

Dla odmiany Hiszpanie na ostatnich mistrzostwach świata udowodnili, że potrafią połączyć tradycyjnie wysokie posiadanie piłki z niespotykaną wcześniej bezwzględną dyscypliną w defensywie, co przyniosło im tytuł mistrzowski. Argentyńczycy w finale mundialu nie byli w stanie stworzyć zagrożenia, bo po prostu nie mieli piłki. W latach 2008-2012 klasyczna tiki-taka zachwycała świat i dała Hiszpanii laury (2 x mistrzostwo Europy i 1 x mistrzostwo świata), ale w pewnym momencie zawiodła, z czasem zamieniając się w tzw. jałowe posiadanie piłki. Hiszpanie potrafili wtedy wymienić po 1000 podań w meczu, ale większość z nich wykonywana była wszerz boiska lub do tyłu. Brakowało ryzyka, dryblingu i szybkich podań w pole karne. W 2018 roku Hiszpanie wykonali rekordowe 1114 podań, z czego aż 1006 celnych, ale tylko zremisowali z Rosją i przegrali w karnych - w trakcie gry niemal w ogóle nie zagrażali bramce rywala. Cztery lata później Hiszpanie znowu mieli ponad 1000 podań, ale przegrali w karnych z Marokiem. Trenerzy innych reprezentacji nauczyli się bronić przed tym stylem. Wystarczyło ustawić dwie szczelne linie obrony blisko własnego pola karnego i czekać. Hiszpanie sami zamęczali się nieskończonym klepaniem piłki. To właśnie te bolesne lekcje zmusiły Hiszpanów do całkowitej reformy stylu pod wodzą trenera Luisa de la Fuente, który wprowadził zabójcze skrzydła (szybkość i odwaga w grze 1 na 1 Yamala), podania progresywne (do przodu) oraz szybkie wykończenie (częstsze strzały z dystansu i dośrodkowania w pole karne), co było w niesamowitym kontraście do tego poprzednich lat, kiedy to Hiszpanie chcieli niemal "wjechać" do bramki przeciwników. Nowa Hiszpania zachowała dawną technikę i kontrolę nad piłką, ale wyeliminowała nudę. Zamieniła nieefektowny monolog w bezwzględną maszynę do wygrywania.

Duża ilość podań może oznaczać zarówno zabójczo szybką grę, jak i nudne, powolne utrzymywanie się przy piłce. Z kolei drużyna może rzadko znajdować się przy piłce, ale grać błyskawicznie, za pomocą kilku podań (kontrataki, długie piłki).

Dokładność podań świadczy przede wszystkim o poziomie kontroli nad meczem, stopniu podejmowanego ryzyka oraz kulturze gry zespołu. Sama wysoka celność nie zawsze oznacza jednak dobrą grę.

Wracając do Ekstraklasy, do pierwszej kolejki:

POSIADANIE PIŁKI: 

W trzech meczach drużyna dłużej utrzymująca się przy piłce wygrała, z kolei w aż czterech zwyciężył zespół będący krócej przy piłce. W dwóch spotkaniach padł rezultat remisowy.

DOKŁADNOŚĆ PODAŃ:

Te same wyniki co przy posiadaniu: 3 razy wygrała drużyna dokładniej podająca i 4 razy zwyciężył zespół mniej dokładniej podający. W dwóch spotkaniach zanotowano remis.

STRZAŁY CELNE (w bramkę):

W czterech przypadkach wygrała drużyna celniej strzelająca, dwa razy zwyciężył zespół mniej celnie strzelający, 1 raz wygrała drużyna mająca tyle samo celnych uderzeń co rywale.

STRZAŁY OGÓLNIE:

Tylko w dwóch przypadkach wygrała drużyna oddająca więcej strzałów, z kolei czterokrotnie zwyciężył zespół mniej strzelający, 1 raz wygrała drużyna, która oddała tyle samo strzałów co rywale i 2 razy zanotowano remis.

POSIADANIE PIŁKI:

65% - PIAST

62% - JAGIELLONIA

59% - LEGIA

58% - GÓRNIK, LECH i WIECZYSTA

57% - RAKÓW

55% - GKS

53% - WIDZEW

47% - MOTOR

45% - WISŁA K.

43% - WISŁA P.

42% - CRACOVIA, RADOMIAK i ŚLĄSK

41% - POGOŃ

38% - KORONA

35% - ZAGŁĘBIE


DOKŁADNOŚĆ PODAŃ:

88% - WIECZYSTA

86% - GKS

85% - GÓRNIK, JAGIELLONIA i RAKÓW

84% - LECH, LEGIA i WIDZEW

83% - PIAST

81% - RADOMIAK

80% - WISŁA K.

79% - WISŁA P.

78% - CRACOVIA, MOTOR i POGOŃ

77% - KORONA

75% - ŚLĄSK

68% - ZAGŁĘBIE


ILOŚĆ PODAŃ (ogółem):

501 - WIECZYSTA

480 - LEGIA

469 - GÓRNIK

466 - JAGIELLONIA

461 - LECH

438 - RAKÓW

432 - PIAST

423 - GKS

391 - WIDZEW

368 - RADOMIAK

361 - MOTOR

354 - ŚLĄSK

345 - WISŁA P.

341 - CRACOVIA

340 - POGOŃ

338 - WISŁA K.

278 - KORONA

244 - ZAGŁĘBIE


STRZAŁY CELNE:

7 - LECH

6 - LEGIA

5 - MOTOR i RAKÓW

4 - GKS, GÓRNIK, JAGIELLONIA, POGOŃ i RADOMIAK

3 - WIDZEW, WIECZYSTA i WISŁA K.

2 - PIAST, ŚLĄSK, WISŁA P. i ZAGŁĘBIE

1 - CRACOVIA i KORONA


STRZAŁY OGÓŁEM:

24 - LEGIA

21 - WISŁA K.

18 - LECH, PIAST i WIDZEW

17 - RAKÓW

16 - KORONA

14 - GKS i ŚLĄSK

13 - RADOMIAK, WIECZYSTA i ZAGŁĘBIE

12 - GÓRNIK

11 - JAGIELLONIA i MOTOR

10 - POGOŃ

9 - CRACOVIA

4 - WISŁA P.


RZUTY ROŻNE:

11 - PIAST

9 - LECH

8 - GÓRNIK

7 - GKS i RAKÓW

6 - CRACOVIA, KORONA i ŚLĄSK

5 - LEGIA, MOTOR, RADOMIAK, WISŁA K. i ZAGŁĘBIE

3 - JAGIELLONIA, POGOŃ i WIDZEW

2 - WIECZYSTA i WISŁA P.


Na zakończenie warto podać, że średnia podań ogółem z ostatnich mistrzostw świata wyniosła 942,6 na mecz i 790 celnych na mecz. Poniżej jak to wyglądało w pierwszej kolejce ekstraklasy:

RADOMIAK - WIECZYSTA 869 podań/742 celnych

POGOŃ - LEGIA 820/668

JAGIELLONIA - KORONA 744/611

GÓRNIK - ŚLĄSK 823/666

LECH - CRACOVIA 802/653

RAKÓW - WISŁA P. 783/644

WIDZEW - MOTOR 752/613

WISŁA K. - GKS 761/634

ZAGŁĘBIE - PIAST 676/522

Najwięcej podań było w meczu Radomiaka z Wieczystą - 869, z kolei najmniej w spotkaniu Zagłębia z Piastem - 676.


wtorek, 28 lipca 2026

Ekstraklasa - I kolejka statystycznie

Po emocjach związanych z mistrzostwami świata powoli wracamy do naszej polskiej, dość szarej rzeczywistości – czyli Ekstraklasy. Postanowiliśmy przyjrzeć się zespołom po rozegraniu I kolejki nowego sezonu i zrobimy to trochę po mundialowemu, czyli weźmiemy na tapetę te same wartości: posiadanie piłki, strzały ogólnie i celne, rzuty rożne i dokładność podań.

W planach jeszcze bardziej szczegółowe przyglądnięcie się I kolejce...

RADOMIAK RADOM – WIECZYSTA KRAKÓW 2-1 (1-0)

Debiutująca na najwyższym szczeblu Wieczysta nie odstawała od rywala od kilku już sezonów grającym w Ekstraklasie, ale mimo lepszych statystyk pod względem posiadania i dokładności podań musiała uznać jego wyższość. Można to nazwać frycowym.

Posiadanie piłki dla Wieczystej – 58%.

Strzały celne i ogólnie na zbliżonym poziomie – 4/13 Radomiak i 3/13 Wieczysta.

Rzuty rożne dla Radomiaka – 5 do 2.

Dokładność podań dla Wieczystej – 88% do 81%. Krakowianie mogą popisać się najlepszym wynikiem w całej Ekstraklasie w I kolejce, również pod względem ilości podań - 501. Drugi wynik to odpowiednio: GKS Katowice – 86% i Legia Warszawa – 480.

POGOŃ SZCZECIN – LEGIA WARSZAWA 0-1 (0-0)

W tym spotkaniu wszystko odbyło się klasycznie, wzorcowo – wszystkie analizowane parametry po stronie warszawian i trzy punkty ostatecznie znalazły się na koncie Legii. Jeden szczegół to – ta wygrana mogła nie zdarzyć się, zwycięski gol został zdobyty rzutem na taśmę w szóstej minucie doliczonego czasu gry.

Posiadanie piłki dla Legii – 59%.

Strzały celne i ogólnie dla Legii – 6/24 (szczecinianie 4/10).

Rzuty rożne dla Legii – 5 (2 Pogoń)

Dokładność podań dla Legii – 84% do 78%.

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK – KORONA KIELCE 1-0 (0-0)

Skromne zwycięstwo odniesione w samej końcówce, czyli podobnie jak w poprzednim meczu było blisko remisu. Białostoczanie byli lepsi w większości parametrów, kielczanie oddali więcej strzałów ogółem, ale mniej celnych oraz wypracowali więcej rzutów rożnych.

Posiadanie piłki dla Jagiellonii – 62%.

Strzały celne i ogólnie – celniej uderzali białostoczanie, więcej uderzeń oddała Korona – Jaga 4/11 i Korona 1/16.

Rzuty rożne dla Korony – 6 (Jaga 3).

Dokładność podań dla Jagiellonii – 85% do 77%.

GÓRNIK ZABRZE – ŚLĄSK WROCŁAW 2-1 (0-1)

Jedyny w I kolejce tzw. „łamak” – wrocławianie pierwsi wyszli na prowadzenie, ale ostatecznie wygranym okazał się Górnik. Po stronie zabrzan przewaga w niemal w każdym analizowanym aspekcie.

Posiadanie piłki dla Górnika – 58%.

Strzały celne i ogólnie – celniej uderzali zabrzanie, ale więcej strzałów oddali piłkarze Śląska – Górnik 4/12 i Śląsk 2/14.

Rzuty rożne dla Górnika – 8 do 6.

Dokładność podań dla Górnika – 85% do 75%.

LECH POZNAŃ – CRACOVIA 0-0

Klasyczny przykład przewagi w każdym elemencie, ale jednak brak wyniku w postaci kompletu punktów.

Posiadanie piłki dla Lecha – 58%.

Strzały celne i ogólnie dla Lecha – 7/18 (Cracovia 1/9). Piłkarze mistrza Polski oddali najwięcej celnych uderzeń w I kolejce, ale mimo tego nie zdobyli żadnej bramki.

Rzuty rożne dla Lecha – 9 do 6.

Dokładność podań dla Lecha – 84% do 78%.

RAKÓW CZĘSTOCHOWA – WISŁA PŁOCK 1-2 (0-1)

Częstochowianie byli lepsi w każdym analizowanym aspekcie, ale przegrali spotkanie.

Posiadanie piłki dla Rakowa – 57%.

Strzały celne i ogólnie dla Rakowa – 5/17 (Wisła 3/4).

Rzuty rożne dla Rakowa – 7 do 2.

Dokładność podań dla Rakowa – 85% do 79%.

WIDZEW ŁÓDŹ – MOTOR LUBLIN 2-2 (2-1)

Wynik remisowy to i statystyki dość wyrównane. Widzew lepszy w posiadaniu piłki i dokładności podań oraz ilości oddanych strzałów, z kolei Motor miał więcej celnych uderzeń i rzutów rożnych.

Posiadanie piłki dla Widzewa – 53%.

Strzały celne i ogólnie – celniej strzelał Motor, a więcej Widzew – Widzew 3/18 i Motor 5/11.

Rzuty rożne dla Motoru – 5 (Widzew 3).

Dokładność podań dla Widzewa – 84% do 78%.

WISŁA KRAKÓW – GKS KATOWICE 2-1 (0-0)

Lepiej w analizowanych aspektach wypadli katowiczanie, ale punkty zostały w Krakowie. Być może jakiś wpływ na zwycięstwo miała euforia po powrocie „Białej Gwiazdy” do Ekstraklasy po kilku sezonach banicji.

Posiadanie piłki dla GKS – 55%.

Strzały celne i ogólnie – celniej strzelał GKS, z kolei wiślacy więcej – Wisła 3/21 i GKS 4/14.

Rzuty rożne dla GKS – 7 (Wisła 5).

Dokładność podań dla GKS – 86% do 80%.

ZAGŁĘBIE LUBIN – PIAST GLIWICE 2-0 (0-0)

Ostatni, poniedziałkowy mecz, I kolejki nijak nie trzyma się statystyk. Goście byli lepsi pod każdym względem statystycznie, ale przegrali starcie. Lubinianie zanotowali najgorszy wynik w całej kolejce pod względem posiadania piłki i dokładności podań, ale zostali … liderem!

Posiadanie piłki dla Piasta – 65%.

Strzały celne i ogólnie – jedyna statystyka stosunkowo wyrównana – Zagłębie 2/13 i Piast 2/18.

Rzuty rożne dla Piasta – 11 (Zagłębie 5). Gliwiczanie egzekwowali najwięcej kornerów w I kolejce.

Dokładność podań dla Piasta – 83% do 68% (fatalna dokładność lubinian nie przeszkodziła im w wygranej).

czwartek, 23 lipca 2026

Nie samą piłką człowiek żyje (3)

Na zaprzyjaźnionym blogu http://limmberro.blogspot.com publikowana jest ciekawa powieść "Epopeja słowiańska, czas topora i płużnego ostrza" w krótkich częściach. Na chwilę obecną jest już sześć części. 

Akcja powieści rozgrywa się w VI wieku na terenach obecnej Polski. Początki Słowiańszczyzny, potęga koczowniczych Awarów, którzy dominowali wówczas w Europie Środkowej. Powieść pisana jest w sposób zrozumiały dla wszystkich, jednocześnie z dbałością o historyczne detale.

W sam raz po intensywnym oglądaniu mundialu! Zachęcam do lektury! 










Piłka nożna - Kolejne przekraczanie granic

Gianni Infantino kandydatem Donalda Trumpa na sekretarza generalnego ONZ! Prezydent USA nie próżnuje, nie udało się z Radą Pokoju, więc zamarzył sobie, że wprowadzi swojego człowieka do ONZ. Gianni jest idealnym kandydatem - zgadza się po prostu na wszystko. Trump chciał anulowania czerwonej kartki dla Amerykanina Baloguna - Gianni załatwił, Trump chciał wydłużenia przerwy w finałowym meczu na wzór Super Bowl - Gianni załatwił. W ONZ działałby tak samo: jeden telefon od kumpla z Ameryki i zmiana decyzji.

Piłka nożna - Vincic najlepszym sędzią mundialu?

Cały świat widział jak słabo finał mistrzostw świata prowadził słoweński sędzia Slavko Vincic. Kilka dni po finale gruchnęła wiadomość, że Międzynarodowa Federacja Historii i Statystyki Futbolu (IFFHS) wybrała Vincica na najlepszego arbitra mundialu. Serio?

Brzmi to nieprawdopodobnie, że sędzia, który kompletnie nie panował nad wydarzeniami na boisku w najważniejszym meczu mistrzostw świata nagle otrzymuje taką nagrodę. Bardziej można było się spodziewać dożywotniego zakazu prowadzenia zawodów na szczeblu międzynarodowym.


poniedziałek, 20 lipca 2026

Mundial 2026 - Zasłużony triumf Hiszpanów

Hiszpanie zasłużenie zdobyli mistrzostwo świata, ale potrzebowali dogrywki, żeby udowodnić swoją wyższość, a właściwie pieczętując ją zwycięskim golem. Hiszpanie byli znacznie lepsi, a o rywalach wystarczy napisać, że w regulaminowym czasie nie oddali strzału na bramkę Simona.  Argentyńczycy wyszli na to spotkanie z nastawieniem, żeby przede wszystkim nie pozwolić Hiszpanom na rozkręcenie się, grali bardzo brutalnie. Niby Argentyna, ale jednak trochę Paragwaj (z meczu przeciw Francji), momentami bardziej przypominali bandytów niż profesjonalnych piłkarzy.

Najsłabszy był jednak słoweński rozjemca Slavko Vincic, który zupełnie nie panował nad wydarzeniami na boisku, długo nie karał Argentyńczyków żółtymi kartkami za ewidentne i brutalne faule. Słoweniec jest doskonale znany polskim kibicom z finałowego meczu barażowego ze Szwecją, gdzie też się nie popisał. Dlaczego został wyznaczony na głównego arbitra meczu finałowego mistrzostw - nikt nie wie, zwłaszcza że wcześniejszych meczów na mistrzostwach nie prowadził dobrze, zdarzały mu się spore błędy. Teoria, że został wyznaczony do tak ważnego spotkania głównie dlatego że jest rodakiem Melanii Trump wcale nie jest wykluczona - w końcu wcześniej FIFA na prośbę prezydenta USA anulowała czerwoną kartkę Baloguna. Obiegowa opinia w kuluarach światowej piłki jest taka, że prezydent FIFA Gianni Infantino spełni niemal każdą prośbę amerykańskiego przywódcy.

Argentyńczycy, z dużą pomocą Vincica, dotrwali do dogrywki, ale nie w komplecie - w końcu w doliczonym czasie gry regulaminowego czasu drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną otrzymał Fernandez. Ostateczny cios Hiszpanie zadali w 106 minucie, a autorem złotego gola był Torres posyłając piłkę pod poprzeczkę. 

Naprawdę dobrze się stało, że Argentyna nie została mistrzem świata - nie z taką grą. Hiszpanie grali w piłkę, a Argentyńczycy im próbowali przeszkadzać. Hiszpanie oddali 20 strzałów, Argentyńczycy 2. Hiszpanie oddali 12 uderzeń na bramkę, Argentyńczycy 0. Z samej sympatii do geniusza piłkarskiego jakim jest Lionel Messi mistrzowskie tytuły nie są przydzielane. Argentyńczycy nie zasłużyli na puchar przede wszystkim za słabą grę na tle rywali i brutalne faule oraz prowokacje - tak nie zachowuje się przyszły mistrz.

Hiszpania - Argentyna 1-0 (0-0, 0-0, 1-0), po dogrywce.

Gol: Torres 106.


niedziela, 19 lipca 2026

Mundial 2026 - Kto zostanie mistrzem (rozmowa z ekspertem)

Od półfinałów wprowadziliśmy nowość na naszym blogu - rozmowa z ekspertem. Dzisiaj, już po raz trzeci, naszym rozmówcą będzie Prof. Gaduła, bo pod takim pseudonimem występuje u nas znany ekspert i komentator piłkarski. Prof. Gaduła trafnie przewidział uczestników finału, teraz poprosiliśmy go o wskazanie mistrza świata.

REDAKCJA: - Nasi czytelnicy bardzo polubili rozmowy z naszym ekspertem, na co prawdopodobnie miały wpływ Twoje trafne typy odnośnie zwycięzców obu półfinałów. Może na początek ocenisz wczorajszy mecz o 3 miejsce?

Prof. GADUŁA: - Jest mi niezmiernie miło, że jest taka pozytywna ocena moich wypowiedzi. Francuzi byli strasznie zawiedzeni, że nie wywalczyli awansu do wielkiego finału, a mecz o 3 miejsce był dla nich mało ważny. Oni, po prostu, myśleli że wygrają w cuglach te mistrzostwa i porażka z Hiszpanią podziałała na nich jak zimny prysznic, wierzyli że będą mistrzami i wszystko nagle im się zawaliło. Inna Francja grała wcześniej, inna potem. Na szczęście chociaż kibice mieli fajny mecz i aż dziesięć goli.

REDAKCJA: - Dzisiaj finał, całkowicie inny mecz jeżeli chodzi o stawkę...

Prof. GADUŁA: - Dokładnie tak, od razu powiem, że stawiam na Hiszpanię. Nie będzie to raczej jednostronny mecz, ale pokaże siłę zespołowości. Argentyna to jednak przede wszystkim Messi, a Hiszpania to zespół i to stanowi ogromną różnicę. Osobiście bardzo cenię takie osobowości jaką jest Messi, który jest jednym z najlepszych piłkarzy świata w historii, ale dzisiaj wygra drużyna.

REDAKCJA: - Czy Messi wyprzedzi Francuza Mbappe i zostanie królem strzelców?

Prof. GADUŁA: - Musiałby ustrzelić hat tricka, a nie wierzę w to, że Hiszpanie mu na to pozwolą. La Furia Roja straciła na tych mistrzostwach tylko jednego gola, więc jest to mało prawdopodobne. Myślę, że Hiszpanie będą dzisiaj dominować, oczywiście nie tak, że rozniosą Argentynę kilkoma golami, ale obstawiam, że będzie podobnie jak z Francją. Obstawiam dwubramkowe zwycięstwo podopiecznych de la Fuente, 2-0 lub 3-1.

REDAKCJA: - Typując półfinały trochę się asekurowałeś, a w przypadku finału zaskakujesz pewnością siebie przewidując dość łatwy triumf Hiszpanów. Z czego to wynika?

Prof. GADUŁA: - Tak czuję, ale oczywiście mogę się mylić. Na takie mecze, którzy niektórzy rozgrywają raz w życiu, piłkarze mobilizują się specjalnie, niewykluczone że może ktoś błysnąć i wszystko zmieni się całkowicie. To jest niesamowita dawka adrenaliny, ta możliwość bycia najlepszym na świecie. W przypadku Argentyńczyków niektórzy z nich mają szansę na drugie mistrzostwo i to z rzędu, co udało się tylko dwóm reprezentacjom w historii. Do tego dochodzi Messi i ta świadomość, że to są jego ostatnie mistrzostwa. Z drugiej strony Hiszpanie również pragną zapisać się w historii.

REDAKCJA: - Czy Messi dostanie indywidualne krycie? Czy da się go całkowicie wyłączyć z gry?

Prof. GADUŁA: - To geniusz piłki nożnej, może być niewidoczny cały mecz, ale wystarczy jeden moment i może być po sprawie. Selekcjoner Hiszpanów raczej na pewno nie zastosuje indywidualnego krycia dla niego... Zresztą wypowiedział się w tym temacie, że jeszcze jako trener juniorów Sevilli wyznaczył plastra dla Messiego i ... nic to nie dało. Z pewnością Hiszpanie będą zwracać na Leo specjalną uwagę.

REDAKCJA: - Dziękujemy za wywiad i zapraszamy w przyszłości. Może Liga Mistrzów lub przynajmniej Mistrzostwa Europy?

Prof. GADUŁA: - Dla czytelników tego bloga zawsze znajdę czas.

Mundial 2026 - Asystent Olise

Francuz Olise ustanowił rekord wszechczasów na mistrzostwach świata - 7 asyst. Pobił tym samym wieloletni rekord legendarnego Pelego - 6 ostatnich podań, z 1970 roku. Z drugiej strony, mimo wielu prób nie zapisał na koncie żadnego trafienia. 

Trzeba koniecznie dodać, że słynny Brazylijczyk - ze względu na mniej rozbudowane wówczas mistrzostwa - rozegrał dwa mecze mniej. Dodatkowo mógł popisać się też zdobyciem 4 goli.

Mundial 2026 - Mecz o 3 miejsce i różne podejścia

Reprezentacja Francji w swojej bogatej historii na mistrzostwach świata rozegrała cztery mecze o 3 miejsce. Skuteczność 50-procentowa... Kibice mają świeżo w pamięci ostatni mecz, ostatni raz pod wodzą Didiera Deschampsa. Francuzi wyraźnie odpuścili pierwszą połowę, gdzie zostali wręcz zdemolowali przez Anglię, która również nie wystawiła na to starcie najsilniejszego składu (Bellingham wszedł na boisko w trakcie drugiej połowy, a Kane w ogóle w tym meczu nie wystąpił). Po przerwie nastąpiło przebudzenie Francuzów, ale wystarczyło to tylko do honorowej porażki 4-6.

Przed meczem do opinii publicznej dochodziły głosy, że ten mecz jest nikomu niepotrzebny - w myśl zasady "wszystko albo nic" - wszystko znaczył udział w wielkim finale, a nic to właśnie ten mecz o 3 miejsce. Wszystko zależy od podejścia, a tego zabrakło wielu francuskim graczom, na szczęście po przerwie trochę to podejście się zmieniło i kibice mieli możliwość obejrzenia aż dziesięciu goli.

Francuskie mecze o 3 miejsce:

1958 FRANCJA - RFN 6-3

1982 FRANCJA - POLSKA 2-3

1986 FRANCJA - BELGIA 4-2, po dogrywce

2026 FRANCJA - ANGLIA 4-6


Anglicy zagrali w takim meczu po raz trzeci, ale brązowe medale zdobyli po raz pierwszy.

Angielskie mecze o 3 miejsce:

1990 ANGLIA - WŁOCHY 1-2

2018 ANGLIA - BELGIA 0-2

2026 ANGLIA - FRANCJA 6-4


Dla porównania w podejściu - Polska miała dwie szanse walki o 3 miejsce i dwukrotnie je wykorzystała, co do tej pory jest naszymi najlepszymi wynikami na mundialach.

Polskie mecze o 3 miejsce:

1974 POLSKA - BRAZYLIA 1-0

1982 POLSKA - FRANCJA 3-2

Mundial 2026 - Strzelanina w Miami

W meczu, który nie był nikomu potrzebny, ale trzeba było go rozegrać padło aż 10 goli! Obie drużyny przystąpiły do tego starcia w składach dalekich od optymalnych, u Francuzów zabrakło w pierwszym składzie m.in. Barcoli i Dembele, Anglicy nie wystawili m.in. Bellinghama i Kane'a. Spotkanie było ostatnim dla Didiera Deschampsa w roli selekcjonera Francuzów - od września posadę tą obejmie słynny Zinedine Zidane. Niemiec Thomas Tuchel pozostaje na stanowisku szefa Anglików.

Spotkanie zaczęło się od błyskawicznego objęcia prowadzenia przez Anglików, którzy w pierwszej połowie strzelili rywalom aż cztery gole. Po przerwie Deschamps zrobił aż cztery zmiany i zaczęli strzelać jego podopieczni... W 66 minucie Trójkolorowi "złapali" kontakt, przegrywali bowiem już tylko jedną bramką. Wtedy nastąpiła reakcja trenera Anglików, który wprowadził m.in. Bellinghama. Zmiany te przyniosły zamierzony efekt, Francuzi już nie dominowali po przerwie. W końcówce padły jeszcze trzy gole i brązowymi medalami mogli cieszyć się Anglicy.

Mbappe zdobywając dwa gole został samodzielnym liderem klasyfikacji strzeleckiej - 10 trafień. Dzisiaj ewentualna odpowiedź Messiego, który traci do Francuza dwie bramki. Olise został królem asyst - 7 na koncie, pobijając wieloletni rekord Brazylijczyka Pelego z 1970 roku. Bellingham strzelając gola w doliczonym czasie gry został najskuteczniejszym Anglikiem na pojedynczym mundialu - 7 goli (wcześniej po goli mieli Kane i Lineker).

Francja - Anglia 4-6 (0-4)

Gole: Mbappe 48, 66, Barcola 54, Dembele 90 - Rice 3, Konsa 18, Saka 37, 45, 87, Bellingham 90.

piątek, 17 lipca 2026

Mundial 2026 - Kto królem strzelców?

Przed nami tylko dwa mecze mundialu - w grze zostali tylko przedstawiciele czterech drużyn. Największe szanse na tytuł króla strzelców mają Argentyńczyk Messi i Francuz Mbappe, którzy zgromadzili dotychczas po 8 trafień. Trzeci na liście Norweg Haaland już jest poza mistrzostwami. Anglicy Bellingham i Kane mają dwa gole straty do liderów, a Francuz Dembele i Hiszpan Oyarzabal aż trzy, więc tylko jakiś spektakularny wyczyn mógłby im zapewnić ten prestiżowy tytuł.

Klasyfikacja strzelców (po półfinałach):

8 - Messi (ARGENTYNA)

8 - Mbappe (FRANCJA)

7 - Haaland (NORWEGIA)

6 - Bellingham i Kane (ANGLIA)

5 - Dembele (FRANCJA)

5 - Oyarzabal (HISZPANIA)

4 - Quinones (MEKSYK)

4 - Sarr (SENEGAL)

4 - Vinicius Junior (BRAZYLIA)

Mundial 2026 - Nasz słynny ekspert Profesor Gaduła

Nasze wywiady ze znanym ekspertem i komentatorem piłkarskim występującym na naszym blogu pod pseudonimem "Prof. Gaduła" spotkały się z bardzo ciepłym przyjęciem przez naszych czytelników. Prof. Gaduła trafnie przewidział zwycięzców pólfinałów, a do redakcji wpłynęła liczna korespondencja od czytelników z pytaniami o kontynuację - pragniemy więc poinformować, że przed finałem przeprowadzimy kolejną rozmowę.