Nie spełnią się marzenia Anglików o zdobyciu drugiego mistrzostwa świata w historii, mimo że dość długo prowadzili 1-0 w końcówce nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych Argentyńczyków. Pierwszą część należy odnotować, że... się odbyła, prawdziwy mecz zaczął się po przerwie. Pierwsi ukłuli Anglicy, w 55 minucie, za sprawą nowego nabytku Barcelony Gordona, który na mundialu do tej pory tylko asystował (4 ostatnie podania). W końcówce spotkania nastąpiło przebudzenie Argentyńczyków, Messi dwukrotnie skutecznie uruchamił partnerów, a Anglicy nic nie mogli z tym zrobić. Niektórzy obserwatorzy komentowali, że wyraźnie dało się poczuć duch Diego Maradony. Płacz w angielskich domach słyszalny na całym świecie...
W niedzielnym finale Argentyna zmierzy się z Hiszpanią i będzie miała szansę na zdobycie drugiego mistrzostwa świata z rzędu. Sztuka ta udała się w historii tylko dwukrotnie (Włochom i Brazylijczykom). Natomiast w meczu o 3 miejsce spotkają się Anglicy z Francuzami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz