Duńczycy szybko objęli prowadzenie, a później długo mieli mecz kontrolą, kilkukrotnie będąc bliżsi strzelenia kolejnej bramki. Słoweńcy w końcu przejęli inicjatywę, kilka razy poważniej zagrozili bramce duńskiej, dając wyraźnie do zrozumienia, że chcą osiągnąć korzystny wynik. Duńczycy zlekceważyli te ostrzeżenia i zostali skarceni w 77 minucie po strzale Janzy. Uderzenie grającego w polskim Górniku Zabrze obrońcy zaskoczyło Schmeichela, którego po drodze zmylił rykoszet od jednego z własnych zawodników.
Epopeja słowiańska - Czas topora i płużnego ostrza (część 6)
-
Mgła na bagnach Lędzian zrobiła się gęsta jak śmietana, a ołowiane niebo
zdawało się dotykać czubków obumarłych wierzb. Ostatni wóz Batymira z
głośnym ml...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz