Pora na podsumowanie pierwszych dwóch wiosennych kolejek Ekstraklasy. Jagiellonia zgarnęła komplet punktów i coraz pewniej usadawia się w fotelu lidera, z kolei totalnie rozczarował napompowany milionami euro łódzki Widzew - 0 pkt, nie popisały się także: Legia Warszawa, Pogoń Szczecin i Raków Częstochowa - wszystkie po 1 pkt.
Białostocka Jagiellonia odniosła dwa bardzo pewne zwycięstwa i wobec straty punktów przez Górnik Zabrze i Wisłę Płock otwiera ligową tabelę, należy też dodać, że podopieczni trenera Adriana Siemieńca mają w zanadrzu jeden mecz zaległy. Poza Dumą Podlasia komplet punktów wywalczył też GKS Katowice. Tyle samo punktów zgromadził również Piast Gliwice, ale potrzebował jednego meczu więcej (zaległe).
Widzew - jako jedyna drużyna - wiosną nie zainkasowała jeszcze punktów (porażki właśnie z Jagą i GKS). Na łodzian kibice polskiej piłki nożnej spoglądają teraz przez pryzmat wydawanych bardzo dużych pieniędzy - sam Bukari kosztował ponad 5 milionów euro! Póki co efektów brak - ani punktów, ani dobrej gry. Dla kontrastu wystarczy porównać transfery i efekty Widzewa i Jagiellonii - działacze Widzewa muszą chyba prosić o korepetycje u swoich białostockich odpowiedników odnośnie rozsądnego budowania zespołu.
Rozczarowała warszawska Legia - tylko 1 punkt zdobyty. Samo ściągnięcie trenera Marka Papszuna nie rozwiązało jeszcze problemów stołecznego klubu. Poprzedni klub Papszuna również zawiódł w pierwszych wiosennych meczach - Raków zdobył tyle samo punktów. Słabo wyszła także szczecińska Pogoń. Z wymienionej trójki najwyżej w tabeli są częstochowianie - 6 miejsce, ze stratą 5 punktów do lidera, Legia zajmuje miejsce trzecie od końca, ze stratą 2 pkt do bezpiecznego miejsca, a Pogoń jest tylko dwie lokaty nad strefą spadkową z przewagą zaledwie 2 pkt. No i wspomniany wcześniej Widzew bezpośrednio sąsiaduje z warszawianami - 17 miejsce i tyle samo punktów.
Nie sposób nie wspomnieć o poznańskim Lechu, który w rundzie rewanżowej rozegrał trzy spotkania, ale również nie zachwycił - 1 wygrana i 2 porażki, czyli w efekcie bilans tylko trochę lepszy od wyżej wymienionych, ale niezbyt chwalebny jeżeli chodzi o aktualnego mistrza kraju.
To były dopiero pierwsze wiosenne kolejki, za wcześnie na wyciąganie daleko idących wniosków, ale kibice mogą być albo zadowoleni albo zaniepokojeni, w zależności od swoich sympatii.