,

pekao

niedziela, 24 maja 2026

Ekstraklasa - Lechia idzie do sądu

Działacze gdańskiej Lechii nie mogą pogodzić się ze spadkiem z Ekstraklasy. W niedzielę wystosowali komunikat, w którym poinformowali o "niezgodnej z prawem decyzji o odjęciu punktów" - chodzi o odjęcie 5 punktów przez PZPN na początku sezonu, za zaległości finansowe. Lechia będzie szukać sprawiedliwości przed Trybunałem Arbitrażowym ds. Sportu w Lozannie. 

Działacze z Gdańska argumentują, że sportowo ich drużyna uplasowała się na 12 miejscu, a nie jak chce PZPN dopiero na 16.

Z pewnością, poza kibicami Lechii, przyszłe rozstrzygnięcie ze Szwajcarii będą śledzić kibice Piasta Gliwice, który zajął ostatnie, bezpieczne, miejsce w Ekstraklasie.

Ekstraklasa - Powrót do Europy po 23 latach!

GKS Katowice wraca do europejskich pucharów po 23 latach przerwy! Katowiczanie ostatni raz grali w nich w sezonie 2003/2004, kiedy to w ramach Pucharu UEFA odpadli z Cementarnicą Skopje (przez gorszy bilans bramek na wyjeździe).

Ekstraklasa - Na górze bez zmian

Ostatnia kolejka nie przyniosła żadnych zmian na górze tabeli. Już kolejkę wcześniej mistrzem Polski został Lech Poznań. Pozostałe drużyny obroniły swoje miejsca z 33 kolejki. Najwięcej emocji było w Szczecinie - w pewnym momencie Pogoń prowadziła 1-0, co zapewniało piąte miejsce warszawskiej Legii, ale GKS Katowice zdołał strzelić gola na wagę remisu i udziałowi w eliminacjach do Ligi Konfederacji.

Ostatecznie polską ekstraklasę w europejskich pucharach reprezentować będą:

LECH POZNAŃ i GÓRNIK ZABRZE: kwalifikacje do Ligi Mistrzów.

JAGIELLONIA BIAŁYSTOK: kwalifikacje do Ligi Europy.

RAKÓW CZĘSTOCHOWA i GKS KATOWICE: kwalifikacje do Ligi Konferencji.

Ekstraklasa - Pomoc w spadku

Na uwagę zasługuje postawa piłkarzy Bruk Betu Termalica Nieciecza w dwóch ostatnich kolejkach Ekstraklasy. Niecieczanie najpierw ograli Arkę Gdynia 3-2 pozbawiając ją szans na walkę o utrzymanie, a w ostatniej kolejce w takim samym wymiarze pokonali Lechię Gdańsk, co oznaczało również spadek rywali do I ligi.

Zespół Niecieczy spadł do I ligi już wcześniej, ale mimo to wykazał się sportową postawą i wygrał dwa ostatnie spotkania, co przyczyniło się do spadku Arki i Lechii.

Nieciecza i Arka kończą przygodę z Ekstraklasą po zaledwie sezonie, z kolei Lechia żegna się z najwyższym szczeblem rozgrywkowym po dwóch sezonach.

piątek, 22 maja 2026

MŚ 2026 - Piłkarze z Ekstraklasy

Na chwilę obecną (jeszcze nie wszystkie ekipy podały kadrę na mistrzostwa) 4 piłkarzy z polskiej Ekstraklasy jest pewnych wyjazdu na mistrzostwa świata 2026:

- Amir Al-Ammari (CRACOVIA) - pomocnik, Irak.

- Samed Bażdar (JAGIELLONIA BIAŁYSTOK) - napastnik, Bośnia i Hercegowina.

- Steve Kapuadi (WIDZEW ŁÓDŹ) - obrońca, Demokratyczna Republika Konga.

- Alex Poulsen (LECHIA GDAŃSK) - bramkarz, Nowa Zelandia.

Warto dodać, że szansę na wyjazd na MŚ ma jeszcze obrońca Pogoni Szczecin Hussein Ali, który znalazł się w szerokiej kadrze Iraku. 

Z kolei na pewno - z powodu kontuzji - nie pojedzie na MŚ Irańczyk Ali Gholizadeh z Lecha Poznań, a do kadry DR Konga nie załapał się Afimico Pululu z Jagiellonii.

poniedziałek, 18 maja 2026

Ekstraklasa - Awans Śląska

Śląsk Wrocław na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek I ligi zapewnił sobie bezpośredni awans do Ekstraklasy. Stało się tak dzięki wyjazdowemu zwycięstwu nad Polonią Bytom. 

Wrocławianie powracają na najwyższy szczebel rozgrywkowy po roku przerwy.

Ekstraklasa - Lech mistrzem Polski

Na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek Lech Poznań został mistrzem Polski, stało się tak dzięki wyjazdowej wygranej z Radomiakiem. 

Jest to już dziesiąte mistrzostwo "Kolejarza".

sobota, 16 maja 2026

La Liga - Lewandowski odchodzi z Barcelony

Robert Lewandowski poinformował, że jego przygoda z Barceloną właśnie dobiegła końca. Polski napastnik podziękował fanom za wsparcie przez cztery sezony pobytu w klubie z Katalonii za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Lewandowski spędził w Barcelonie cztery sezony okraszone trzykrotnym zdobyciem mistrzostwa Hiszpanii, raz Pucharu Króla i trzykrotnie Superpucharu. Indywidualnie wywalczył tytuł króla strzelców (w pierwszym sezonie), zdobył 119 goli i zaliczył 24 asysty.

Gdzie teraz trafi? Okaże się już w najbliższym czasie, z pewnością będziemy teraz zasypywani różnymi newsami, ale jest wielce prawdopodobne, że Lewandowski obierze tym razem inny kierunek: Stany Zjednoczone lub kraje arabskie.

sobota, 9 maja 2026

Ekstraklasa - Awans Białej Gwiazdy

Po czterech sezonach pobytu w I lidze Wisła Kraków, na dwie kolejki przed końcem sezonu, awansowała do Ekstraklasy! Wiślacy na własnym stadionie pokonali Chrobrego Głogów 2-0.

W ostatnim czasie zrobiło się głośno w Krakowie o "transferze" do Wisły Wojciecha Kwietnia, właściciela Wieczystej, która również aspirowała do gry na najwyższym szczeblu, jednak z najnowszych wieści można wywnioskować, że klub może zacząć przyszłe rozgrywki w IV lidze, a Kwiecień na całego wejdzie w projekt o nazwie "Biała Gwiazda". W niedalekiej przyszłości prawdopodobnie będziemy zasypywani informacjami o zmianach kadrowych w krakowskim klubie, bo są nieuniknione - czy zmieni się trener? kto odejdzie, kto przyjdzie?


poniedziałek, 4 maja 2026

Ekstraklasa - Lechia tuż nad strefą spadkową

Nie popisali się dzisiaj piłkarze Lechii Gdańsk ulegając w Radomiu 1-3. Nie dość, że 2/3 spotkania grali z przewagą jednego zawodnika (czerwona kartka dla Blasco przy stanie 0-1), to jeszcze pozwolili sobie na wbicie dwóch goli, a sami zdołali trafić zaledwie raz na 27 strzałów! Bohaterem meczu został Abdoul Tapsoba, który zanotował hat tricka.

Radomiak zgarniając komplet punktów jest już praktycznie pewny utrzymania w Ekstraklasie, z kolei Lechia ma tylko dwa punkty przewagi nad 16-tym w tabeli Widzewem Łódź. Sytuacja gdańszczan byłaby znacznie lepsza, gdyby nie kara minus 5 punktów, którą otrzymali za zaległości finansowe. Przed Lechią przynajmniej dwa ciężkie mecze, z sąsiadami w tabeli: z Widzewem (wyjazd), z Legią (dom), a w ostatniej kolejce starcie ze zdegradowanym Bruk-Betem Termalicą Nieciecza.

W rundzie wiosennej, w Gdańsku, też górą był Radomiak wygrywając 2-1.


Ekstraklasa - Kroczek w Rakowie

Raków Częstochowa zwolnił wczoraj Łukasza Tomczyka, a już dzisiaj ogłosił, że nowym trenerem został Dawid Kroczek. 

Nowy szkoleniowiec przed obecnym sezonem dołączył jako asystent trenera Marka Papszuna, a od początku roku pracował w dziale skautingu. W przeszłości prowadził Cracovię, był także członkiem sztabów szkoleniowych: Resovii, Sokoła Aleksandrów Łódzki i Unii Skierniewice.




niedziela, 3 maja 2026

Ekstraklasa - Raków zwolnił trenera

Po przegranym finale Pucharu Polski działacze Rakowa Częstochowa postanowili dzień później zwolnić trenera. Łukasz Tomczyk rozstał się z częstochowskim klubem za porozumieniem stron. Szkoleniowiec pracował w Częstochowie od 22 grudnia 2025 roku, kiedy to przyszedł z I-ligowej Polonii Bytom.

Klub opublikował dzisiaj specjalne oświadczenie, w którym wyjaśnia, że decyzja o zakończeniu współpracy z trenerem Tomczykiem nie nastąpiła tylko po porażce w finale PP, ale po szerszej analizie sytuacji sportowej pierwszej drużyny oraz że potrzebny jest nowy impuls oraz inne spojrzenie na dalszy rozwój zespołu. Jednocześnie podano, że nazwisko nowego szkoleniowca zostanie ogłoszone jutro.

Prawdopodobnie Raków zdecyduje się na opcję błyskawiczną i rolę trenera powierzy Dawidowi Szulczkowi, który w styczniu 2026 roku dołączył do sztabu Tomczyka. Szulczek prowadził już drużynę w Ekstraklasie - Wartę Poznań. W kuluarach mówi się, że ten szkoleniowiec idealnie wpisuje się w profil trenera, jakiego szuka właściciel Rakowa, Michał Świerczewski. Inną  szybką opcją jest Łukasz Ocimek, inny członek sztabu szkoleniowego, który również wrócił do klubu zimą 2026 roku.




Ekstraklasa - Pierwszy spadkowicz

Dzisiaj poznaliśmy pierwszego spadkowicza, po wysokiej porażce 1-5 z GKS Katowice okazał się nim zespół Bruk-Bet Termalica Nieciecza.

Drużyna z doliny Dunajca zaliczyła spadek zaledwie po jednosezonowym epizodzie w Ekstraklasie. W sumie Nieciecza występowała na najwyższym szczeblu przez pięć sezonów (2015/2016 - 2017/2018, 2021/2022 i 2025/2026). Największym sukcesem klubu jest zajęcie 8 miejsca w sezonie 2016/2017.


sobota, 2 maja 2026

Ekstraklasa - Puchar dla Górnika

Górnik Zabrze pokonał w finale Pucharu Polski Raków Częstochowa 2-0. Zabrzanie zdobyli to trofeum po raz siódmy w historii, ale musieli czekać na tą chwilę aż 54 lata! W nagrodę klub z Górnego Śląska zagra w Lidze Europy, od trzeciej rundy eliminacyjnej.

GÓRNIK ZABRZE - RAKÓW CZĘSTOCHOWA 2-0 (1-0)

Gole: Massimo 32, Chłań 65.



środa, 1 kwietnia 2026

Reprezentacja - Urban zostaje

Po przegranym meczu ze Szwecją, który wykluczył nas z udziału w tegorocznych mistrzostwach świata, prezes PZPN Cezary Kulesza ogłosił, że przedłużona zostaje umowa z Janem Urbanem.

Decyzja jest słuszna, bo reprezentacja gra wyraźnie lepiej - w końcu do finału barażu ze Szwecją Polska pod wodzą Urbana wygrała pięć spotkań i dwa zremisowała. Pozostaje niedosyt, bo wszyscy widzieliśmy, że ze Szwecją Polacy zaprezentowali się korzystnie, ale tylko w ofensywie, natychmiastowej poprawy wymaga gra formacji defensywnej - przez błędy w obronie nie jedziemy na mundial.

Selekcjoner Urban będzie miał przed sobą całe najbliższe eliminacje, nie będzie musiał nadrabiać zaległości i to będzie prawdziwa weryfikacja jego pracy. Poprawa gry defensywnej jest nieunikniona, nie może być tak, że gramy naprawdę fajnie w środku pola i pod bramką rywala, ale wszystko jest psute przez defensywę. Urban ze swoim sztabem musi zastanowić się czy obecni defensorzy zagwarantują mu lepszy poziom czy też musi od nowa układać tą formację. Jakieś zmiany z pewnością muszą nastąpić. Z drugiej strony dwóch naszych etatowych stoperów z portugalskiego Porto zbiera w klubie znakomite recenzje, więc dlaczego w kadrze prezentują się słabiej? Urban musi coś z tym zrobić, żebyśmy w przyszłości nie przegrywali tak frajersko takich spotkań jak ten ze Szwecją. Jedno z kolejnych pytań to Nicola Zalewski, który jest rewelacyjny z przodu (we wtorkowym barażu: gol i asysta), ale nie sprawdza się w defensywie (zawinił przy golu Szwedów na 1-2 - faul blisko pola karnego, a także nie popisał się przy bramce rywali na 2-3).

Reprezentacja - Brak awansu

Reprezentacja Polski uległa w finale baraży Szwecji 2-3 (1-2) i nie zagra w tegorocznych mistrzostwach świata, które odbędą się na stadionach Ameryki Północnej (USA, Meksyk i Kanada). Żal straconej szansy, zwłaszcza że nie była to Szwecja nie do przejścia, długimi momentami byliśmy drużyną lepszą. Jednak błędy w obronie sprawiły, że to Skandynawowie polecą niedługo za ocean.

SZWECJA - POLSKA 3-2 (2-1)

Gole: Elanga 19, Lagerbielke 44, Gyokeres 88 - Zalewski 33, Świderski 55.

SKŁAD POLSKI: Grabara - Cash (90 Grosicki), Wiśniewski, Bednarek, Kiwior, Zalewski (90 Piątek) - Świderski (63 Pietuszewski), Szymański, Zieliński, Kamiński - Lewandowski.


wtorek, 31 marca 2026

Reprezentacja - Wybrańcy Jana Urbana na Szwecję

 Selekcjoner Jan Urban zdecydował się wystawić na Szwecję następującą jedenastkę:


GRABARA - WIŚNIEWSKI, BEDNAREK, KIWIOR - CASH, SZYMAŃSKI, ZIELIŃSKI, ZALEWSKI - KAMIŃSKI, ŚWIDERSKI - LEWANDOWSKI.

W porównaniu do półfinału baraży z Albanią z pierwszej "11" wyleciało trzech piłkarzy: Kędziora, Rózga i Skóraś, awansowali do niej: Świderski, Wiśniewski i Zalewski.

poniedziałek, 30 marca 2026

Reprezentacja - Przypuszczalny skład Polski na Szwecję

Wzorem innych redakcji postanowiliśmy pokusić się o podanie przypuszczalnego składu na mecz ze Szwecją. Prognozujemy, że Jan Urban nie będzie chciał eksperymentować w tak ważnym spotkaniu - wygrany zagra na mistrzostwach świata, które odbędą się jeszcze w tym roku w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Dlatego, w porównaniu do meczu z Albanią, prognozujemy tylko dwie zmiany: Rózgę zastąpi Zalewski, a Skórasia Moder.

SKŁAD POLSKI na SZWECJĘ:

Grabara - Kędziora, Bednarek, Kiwior - Cash, Moder, Zieliński, Szymański, Zalewski - Kamiński, Lewandowski.

Reprezentacja - Skład Polaków na Szwecję wg Bońka

Zbigniew Boniek postanowił podać swój wyjściowy skład na Szwecję. W porównaniu z meczem przeciw Albanii wymienił tylko jednego gracza - Rózgę zastąpił Zalewskim.

SKŁAD POLSKI na SZWECJĘ (wg Bońka):


Grabara - Cash, Kędziora, Bednarek, Kiwior, Skóraś - Szymański, Zieliński - Kamiński, Zalewski - Lewandowski.

piątek, 27 marca 2026

Reprezentacja - Fatalny bilans ze Szwecją

Polacy mają fatalny bilans spotkań ze Szwedami. Mierzyliśmy się z nimi 28-krotnie: 9 zwycięstw - 4 remisy - 15 porażek, bilans bramkowy: 41-59. Ostatni raz w Szwecji potrafiliśmy wygrać prawie sto lat temu, w... 1930 roku! Po tym okresie tylko dwukrotnie zdołaliśmy zremisować, reszta to porażki. 

Szwedzi już nie są, co prawda, taką mocną drużyną jak w poprzednich latach - można nawet śmiało stwierdzić, że są w kryzysie lub dopiero powoli z niego wychodzą, ale absolutnie nie wolno ich lekceważyć, Skandynawowie zawsze prezentowali się solidnie i grali do końca. W 2022 roku mierzyliśmy się z nimi w barażach do mistrzostw świata i zespół prowadzony przez Czesława Michniewicza zdołał ich wyeliminować pokonując 2-0, po dwóch golach Lewandowskiego. Był to jednak z pewnością inny i raczej słabszy zespół szwedzki od obecnego, a dodatkowo mieliśmy atut własnego boiska po swojej stronie.

Dość szczęśliwa wygrana z Albanią wlała w polskie serca sporo niepokoju co do przyszłego starcia w Szwecji, zwłaszcza że nasi wtorkowi rywale do finału barażu awansowali znacznie pewniej. Niepokoić może słabsza dyspozycja przynajmniej kilku naszych graczy, zwłaszcza z linii defensywnej. Z pewnością cieszy fakt powrotu do składu Zalewskiego. 

Czeka nas twarda walka o awans do mistrzostw świata, nikomu nie może zadrżeć noga, oby też nie przydarzyła podobna wpadka jak Bednarkowi, bo może to być strata nie do odrobienia. Kibicom pozostaje wierzyć, że nasi w pełni zmobilizują się na to starcie, że będą walczyć o każdy metr boiska i po końcowym gwizdku to my będziemy cieszyć się z awansu.

Baraże - Finaliści

Polska zmierzy się na wyjeździe ze Szwecją w finale jednej z trzech ścieżek barażowych. Polacy pokonali 2-1 Albanię, Szwedzi uporali się 3-1 z Ukraińcami. A jak wyglądało to w innych parach barażowych?

TURCJA - RUMUNIA 1-0

CZECHY - IRLANDIA 2-2, karne 4-3

DANIA - MACEDONIA PÓŁNOCNA 4-0

SŁOWACJA - KOSOWO 3-4

WLOCHY - IRLANDIA PÓŁNOCNA 2-0

WALIA - BOŚNIA i HERCEGOWINA 1-1, karne 2-4


PARY FINAŁOWE (wszystkie mecze w najbliższy wtorek o 20:45)

BOŚNIA i HERCEGOWINA - WŁOCHY

CZECHY - DANIA

SZWECJA - POLSKA

KOSOWO - TURCJA


Zwycięzcy spotkań uzyskają awans do mistrzostw świata.



Reprezentacja - Pierwszy krok zrobiony

Reprezentacja Polski zdołała pokonać Albanię i zameldować się w finale baraży, gdzie we wtorek zmierzy się ze Szwecją. Skandynawowie bez większych problemów pokonali Ukrainę 3-1, po hattricku Gyokeresa.

Polacy zaczęli dobrze, spychając piłkarzy z Bałkanów na ich połowę, ale nie zamienili przewagi na bramkę. Z czasem gra się wyrównała i Albańczycy coraz śmielej wychodzili z kontratakami. W końcówce pierwszej połowy fatalnie skiksował Bednarek, piłka dotarła do rywala, który pewnie pokonał Grabarę.

Po zmianie stron Polacy dążyli do wyrównania, co udało im się w 63 minuci, kiedy to po centrze Szymańskiego z kornera Lewandowski głową pokonał bramkarza. W 73 minucie Szymański ponownie wystąpił w roli asystenta, a na listę strzelców wpisał się Zieliński strzałem zza pola karnego. Albańczycy wcześniej i później mieli swoje szanse, m.in. w 71 minucie Polaków uratował Grabara w sytuacji jeden na jeden z Albańczykiem. 

W finale baraży zmierzymy się na wyjeździe ze Szwecją i będzie to jeszcze trudniejsze zadanie. Polacy by marzyć o awansie na mistrzostwa świata nie mogą liczyć wyłącznie na szczęście, ale muszą poprawić przede wszystkim grę obronną - nie tylko Bednarek nie może zapisać spotkania z Albanią do udanych - koledzy z defensywy: Cash, Kędziora i Kiwior nie zagrali bowiem na miarę swoich możliwości. W innych formacjach też były uchybienia, nawet lider Zieliński nie zaprezentował swojego normalnego poziomu, ale jego ocenę podnosi strzelony gol. Podobnie jak u Lewandowskiego, który miał jedną wyborną  sytuację i ją wykorzystał. Debiut Pietuszewskiego nie był może spektakularny, ale młody gracz Porto pokazał się w kilku akcjach z dobrej strony.

Podsumowując - niemal do każdego uczestnika meczu z Albanią można się mniej lub bardziej doczepić, więc pozostaje nadzieja, że jak każdy się trochę poprawi to pokonamy Szwedów.. Nie musi być tak brawurowo jak w 1610 roku pod Kircholmem, gdzie polska husaria pod dowództwem hetmana Jana Karola Chodkiewicza rozniosła przeważające siły szwedzkie w pył - we wtorek wystarczy, że strzelimy o tą jedną bramkę więcej.

POLSKA - ALBANIA 2-1 (0-1) 

GOLE: Lewandowski 63, Zieliński 73 - Hoxha 42.

SKŁAD POLSKI: Grabara - Cash, Kędziora (62 Świderski), Bednarek, Kiwior, Skóraś - Rózga (46 Pietuszewski), Szymański, Zieliński (81 Moder) - Kamiński (90 Pyrka), Lewandowski (90 Slisz).

piątek, 20 marca 2026

REPREZENTACJA - POWOŁANIA NA BARAŻE

 KADRA POLSKI NA BARAŻE DO MISTRZOSTW ŚWIATA


Selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban wybrał kadrę na zbliżające się mecze barażowe do MŚ. 26 marca Polacy zmierzą się z Albanią (półfinał baraży), a 31 marca zagrają w finale baraży lub w meczu towarzyskim ze Szwecją lub Ukrainą (w Solnie lub Walencji).


BRAMKARZE:

Bartłomiej Drągowski (Widzew Łódź)

Kamil Grabara (Wolfsburg, Niemcy)

Mateusz Kochalski (Qarabag Agdam, Azerbejdżan)

Bartosz Mrozek (Lech Poznań)

OBROŃCY:

Jan Bednarek (Porto, Portugalia)

Bartosz Bereszyński (Palermo, Włochy)

Matty Cash (Aston Villa, Anglia)

Tomasz Kędziora (PAOK, Grecja)

Jakub Kiwior (Porto, Portugalia)

Arkadiusz Pyrka (Sankt Pauli, Niemcy)

Przemysław Wiśniewski (Widzew)

Jan Ziółkowski (Roma, Włochy)

POMOCNICY:

Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin)

Jakub Kamiński (Koln, Niemcy)

Jakub Moder (Feyenoord, Holandia)

Oskar Pietuszewski (Porto, Portugalia)

Filip Rózga (Sturm, Austria)

Michał Skóraś (Gent, Belgia)

Bartosz Slisz (Brondbyernes, Dania)

Sebastian Szymański (Rennes, Francja)

Nicola Zalewski (Atalanta, Włochy)

Piotr Zieliński (Inter Mediolan, Włochy)

NAPASTNICY:

Robert Lewandowski (Barcelona, Hiszpania)

Krzysztof Piątek (Al-Duhail, Katar)

Karol Świderski (Panathinaikos, Grecja)

poniedziałek, 16 lutego 2026

Epopeja słowiańska - Czas topora i płużnego ostrza

Nie samą piłką człowiek żyje, zachęcam do lektury:

Na zaprzyjaźnionym blogu limmberro.blogspot.com publikowana jest ciekawa powieść historyczna "Epopeja słowiańska: Czas topora i płużnego ostrza" w częściach (za darmo). Akcja powieści dzieje się w VI wieku na obecnych ziemiach polskich i pokazuje początki Słowian na tych terenach, a w tle pozostałości ludów germańskich i krwiożerczy Awarowie.







wtorek, 10 lutego 2026

Ekstraklasa - Pieniądze to nie wszystko

Pora na podsumowanie pierwszych dwóch wiosennych kolejek Ekstraklasy. Jagiellonia zgarnęła komplet punktów i coraz pewniej usadawia się w fotelu lidera, z kolei totalnie rozczarował napompowany milionami euro łódzki Widzew - 0 pkt, nie popisały się także: Legia Warszawa, Pogoń Szczecin i Raków Częstochowa - wszystkie po 1 pkt.

Białostocka Jagiellonia odniosła dwa bardzo pewne zwycięstwa i wobec straty punktów przez Górnik Zabrze i Wisłę Płock otwiera ligową tabelę, należy też dodać, że podopieczni trenera Adriana Siemieńca mają w zanadrzu jeden mecz zaległy. Poza Dumą Podlasia komplet punktów wywalczył też GKS Katowice. Tyle samo punktów zgromadził również Piast Gliwice, ale potrzebował jednego meczu więcej (zaległe).

Widzew - jako jedyna drużyna - wiosną nie zainkasowała jeszcze punktów (porażki właśnie z Jagą i GKS). Na łodzian kibice polskiej piłki nożnej spoglądają teraz przez pryzmat wydawanych bardzo dużych pieniędzy - sam Bukari kosztował ponad 5 milionów euro! Póki co efektów brak - ani punktów, ani dobrej gry. Dla kontrastu wystarczy porównać transfery i efekty Widzewa i Jagiellonii - działacze Widzewa muszą chyba prosić o korepetycje u swoich białostockich odpowiedników odnośnie rozsądnego budowania zespołu.

Rozczarowała warszawska Legia - tylko 1 punkt zdobyty. Samo ściągnięcie trenera Marka Papszuna nie rozwiązało jeszcze problemów stołecznego klubu. Poprzedni klub Papszuna również zawiódł w pierwszych wiosennych meczach - Raków zdobył tyle samo punktów. Słabo wyszła także szczecińska Pogoń. Z wymienionej trójki najwyżej w tabeli są częstochowianie - 6 miejsce, ze stratą 5 punktów do lidera, Legia zajmuje miejsce trzecie od końca, ze stratą 2 pkt do bezpiecznego miejsca, a Pogoń jest tylko dwie lokaty nad strefą spadkową z przewagą zaledwie 2 pkt. No i wspomniany wcześniej Widzew bezpośrednio sąsiaduje z warszawianami - 17 miejsce i tyle samo punktów.

Nie sposób nie wspomnieć o poznańskim Lechu, który w rundzie rewanżowej rozegrał trzy spotkania, ale również nie zachwycił - 1 wygrana i 2 porażki, czyli w efekcie bilans tylko trochę lepszy od wyżej wymienionych, ale niezbyt chwalebny jeżeli chodzi o aktualnego mistrza kraju.

To były dopiero pierwsze wiosenne kolejki, za wcześnie  na wyciąganie daleko idących wniosków, ale kibice mogą być albo zadowoleni albo zaniepokojeni, w zależności od swoich sympatii.

 

środa, 7 stycznia 2026

Ekstraklasa - Pietuszewski w Porto

Oskar Pietuszewski podpisał umowę z portugalskim Fc Porto, Jagiellonia Białystok otrzyma za swojego zawodnika około 10 milionów euro (z uwzględnieniem bonusów). Dodatkowo białostoczanie zagwarantowali sobie 10% od sumy kolejnego transferu.

Portugalczycy wpisali w umowę olbrzymią sumę odstępnego - 60 mln euro. Młody Polak przebywa od pewnego czasu w Portugalii i w najbliższym czasie oczekiwany jest jego debiut w nowym klubie.

piątek, 2 stycznia 2026

Ekstraklasa - Kolejna wielka wyprzedaż w Jadze?

Jagiellonia Białystok po udanym poprzednim sezonie - 3 miejsce w lidze i ćwierćfinał w Lidze Konferencji - przeżyła wielką rewolucję kadrową. Zapowiadało się co prawda jeszcze gorzej, ale ostatecznie w klubie został Abramowicz i Pululu. Mimo wszystko jednak dyrektor Łukasz Masłowski dwoił się i troił, żeby uzupełnić skład i żeby to nie były właśnie uzupełnienia, ale wzmocnienia. Nie do końca sztuka ta się udała, ale ostatecznie Jaga w lidze uplasowała się w czołówce i na wiosnę wciąż uczestniczyć będzie w europejskich pucharach.

W przerwie zimowej pewne jest niemal w stu procentach odejście Pululu, który nie zamierza przedłużyć kontraktu z podlaskim klubem, ale i na innych pozycjach: młodego Pietuszewskiego chce pół Europy, być może odejdzie bramkarz Abramowicz, ale prawdziwym hitem może być zmiana otoczenia przez samego szkoleniowca Adriana Siemieńca! W ostatnich dniach pojawiły się pogłoski o dużym zainteresowaniu trenerem Jagi ze strony klubów belgijskich!

Jeżeli by doszło do tego ostatniego to będzie to prawdziwy cios dla Dumy Podlasia. Z całym szacunkiem dla wcześniej wymienionych Siemieńca nie będzie tak łatwo zastąpić! Pululu i tak już trochę gra na pół gwizdka myślami będąc gdzie indziej, Abramowicz doczekał się godnego następcy - Piekutowskiego, który udanie zastępował go już podczas kontuzji, a na Pietuszewskiego białostoczanie po prostu nie będą w stanie zatrzymać, gdy pół Europy napiera, żeby mieć go u siebie, a przede wszystkim to bardzo duże pieniądze dla klubu, które trzeba będzie mądrze zainwestować, żeby - po pierwsze utrzymać się na szczycie ligi, po drugie mieć fundusze, żeby dalej wychowywać takie perełki i zarabiać.

Kibice z wielkim zaciekawieniem obserwować będą jak poradzi sobie Jaga już na wiosnę, kto będzie ją prowadził i kto reprezentował... Będzie to też czas rezygnacji z kilku wcześniejszych niewypałów, ale przede wszystkim czas na znalezienie godnych następców. Jedno jest pewne - dyrektor Masłowski nie będzie się nudził.


Ekstraklasa - Pietuszewski jednak nie w Porto?

Jeszcze niedawno wydawało się, że utalentowany zawodnik Jagiellonii Białystok Oskar Pietuszewski trafi do Fc Porto. Wydaje się, że za dużo w Polsce mówiło się, że to jest najlepszy wybór dla młodego gracza - że to jest klub w którym nie przepadnie, ale właśnie rozwinie skrzydła, że trafi pod opiekę dwóch doświadczonych piłkarzy rodaków (Bednarek i Kiwior). W Portugalii takie głosy nie mogły przejść bez echa... 

Po Nowym Roku gruchnęła wieść, że negocjacje między białostockim klubem a Portugalczykami nie idą tak jak powinny. Być może działacze Porto byli już tak pewni, że postanowili obniżyć cenę? Czy może po prostu od początku zamierzali zapłacić znacznie mniej niż oczekiwano na Podlasiu? 

Ostatnie wieści są takie, że Jagiellonia oczekuje 11 milionów euro, wcześniej docierały sygnały, że Portugalczycy chcą zapłacić znacznie mniej niż 10 milionów. Być może Jaga byłaby skłonna zejść z ceny do okolic 10 mln, ale nie wiadomo ile tak naprawdę chciało i ile teraz chce zapłacić Porto. 

Co zrobi teraz Jaga? Czy osiągnie jakieś porozumienie z Portugalczykami i obniży cenę, czy z kolei Porto będzie tak zdeterminowane, że trochę więcej dopłaci? Trudno powiedzieć jak to się skończy. Wiadomo, że Pietuszewskiego chce zatrudnić nie tylko słynny portugalski klub, ale cała masa klubów z Europy, ale kogo tak naprawdę stać na wyłożenie minimum 10 milionów za gracza obiecującego, ale wciąż nieopierzonego? Wiadomo, że po odpowiednim oszlifowaniu Polak mógłby być w przyszłości warty kilka razy więcej, ale to zawsze ryzyko. I tu dochodzimy do wniosków, które już padały na korzyść Porto, że Pietuszewski mógłby przepaść albo nie rozwijać się prawidłowo w takim klubach jak Manchester City czy Bayern. To jednak tylko przypuszczenia, pesymiści obawiają się, że Polak zostałby od razu wysłany na wypożyczenie do słabszego klubu, ale prawdopodobnie i tak grającego w lepszej lidze od naszej Ekstraklasy.

Póki co nie pozostaje nam nic innego jak śledzić losy negocjacji z Porto lub z innym klubem zagranicznym.