Turcy zawiedli już w drugim meczu i odpadli z mundialu, w spotkaniu z USA zagrają tylko o honor. Piłkarze "Półksiężyca" zaprezentowali się na tych mistrzostwach gorzej niż pod... Wiedniem w 1683 roku. Wtedy przystępowali do bitwy jako niekwestionowana potęga militarna, z kolei do spotkań z Paragwajem i Australią jako zdecydowany faworyt.
W obu meczach Turcy oddali ponad 60 strzałów na bramkę rywali i nie udało im się zdobyć choćby jednej bramki. Dodatkowo, z Paragwajem grali z przewagą jednego zawodnika przez całą drugą połowę.
Paragwaj objął prowadzenie już w 2 minucie i go nie oddał do końcowego gwizdka.
Turcy wracają do domu i mogą cieszyć się, że nie żyją w czasach Imperium Osmańskiego, bo wtedy sułtan z pewnością nakazałby wszystkich winnych skrócić o głowę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz