Mistrzowie świata strasznie męczyli się z drużyną Republiki Zielonego Przylądka, której wcześniej nikt na mundialu nie zdołał pokonać. Ostatecznie potrzebna była dogrywka, żeby wyłonić zwycięzcę.
Piłkarze z RZP jadą do domu, ale mogą być naprawdę dumni z tego co dokonali w historycznym, pierwszym swoim mundialu. Najważniejsze - potrafili wyjść z silnej grupy, z Hiszpanią i Urugwajem, poza tym nikt ich nie pokonał w regulaminowym czasie gry - nawet mistrz świata Argentyna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz