Od półfinałów wprowadziliśmy nowość na naszym blogu - rozmowa z ekspertem. Dzisiaj, już po raz trzeci, naszym rozmówcą będzie Prof. Gaduła, bo pod takim pseudonimem występuje u nas znany ekspert i komentator piłkarski. Prof. Gaduła trafnie przewidział uczestników finału, teraz poprosiliśmy go o wskazanie mistrza świata.
REDAKCJA: - Nasi czytelnicy bardzo polubili rozmowy z naszym ekspertem, na co prawdopodobnie miały wpływ Twoje trafne typy odnośnie zwycięzców obu półfinałów. Może na początek ocenisz wczorajszy mecz o 3 miejsce?
Prof. GADUŁA: - Jest mi niezmiernie miło, że jest taka pozytywna ocena moich wypowiedzi. Francuzi byli strasznie zawiedzeni, że nie wywalczyli awansu do wielkiego finału, a mecz o 3 miejsce był dla nich mało ważny. Oni, po prostu, myśleli że wygrają w cuglach te mistrzostwa i porażka z Hiszpanią podziałała na nich jak zimny prysznic, wierzyli że będą mistrzami i wszystko nagle im się zawaliło. Inna Francja grała wcześniej, inna potem. Na szczęście chociaż kibice mieli fajny mecz i aż dziesięć goli.
REDAKCJA: - Dzisiaj finał, całkowicie inny mecz jeżeli chodzi o stawkę...
Prof. GADUŁA: - Dokładnie tak, od razu powiem, że stawiam na Hiszpanię. Nie będzie to raczej jednostronny mecz, ale pokaże siłę zespołowości. Argentyna to jednak przede wszystkim Messi, a Hiszpania to zespół i to stanowi ogromną różnicę. Osobiście bardzo cenię takie osobowości jaką jest Messi, który jest jednym z najlepszych piłkarzy świata w historii, ale dzisiaj wygra drużyna.
REDAKCJA: - Czy Messi wyprzedzi Francuza Mbappe i zostanie królem strzelców?
Prof. GADUŁA: - Musiałby ustrzelić hat tricka, a nie wierzę w to, że Hiszpanie mu na to pozwolą. La Furia Roja straciła na tych mistrzostwach tylko jednego gola, więc jest to mało prawdopodobne. Myślę, że Hiszpanie będą dzisiaj dominować, oczywiście nie tak, że rozniosą Argentynę kilkoma golami, ale obstawiam, że będzie podobnie jak z Francją. Obstawiam dwubramkowe zwycięstwo podopiecznych de la Fuente, 2-0 lub 3-1.
REDAKCJA: - Typując półfinały trochę się asekurowałeś, a w przypadku finału zaskakujesz pewnością siebie przewidując dość łatwy triumf Hiszpanów. Z czego to wynika?
Prof. GADUŁA: - Tak czuję, ale oczywiście mogę się mylić. Na takie mecze, którzy niektórzy rozgrywają raz w życiu, piłkarze mobilizują się specjalnie, niewykluczone że może ktoś błysnąć i wszystko zmieni się całkowicie. To jest niesamowita dawka adrenaliny, ta możliwość bycia najlepszym na świecie. W przypadku Argentyńczyków niektórzy z nich mają szansę na drugie mistrzostwo i to z rzędu, co udało się tylko dwóm reprezentacjom w historii. Do tego dochodzi Messi i ta świadomość, że to są jego ostatnie mistrzostwa. Z drugiej strony Hiszpanie również pragną zapisać się w historii.
REDAKCJA: - Czy Messi dostanie indywidualne krycie? Czy da się go całkowicie wyłączyć z gry?
Prof. GADUŁA: - To geniusz piłki nożnej, może być niewidoczny cały mecz, ale wystarczy jeden moment i może być po sprawie. Selekcjoner Hiszpanów raczej na pewno nie zastosuje indywidualnego krycia dla niego... Zresztą wypowiedział się w tym temacie, że jeszcze jako trener juniorów Sevilli wyznaczył plastra dla Messiego i ... nic to nie dało. Z pewnością Hiszpanie będą zwracać na Leo specjalną uwagę.
REDAKCJA: - Dziękujemy za wywiad i zapraszamy w przyszłości. Może Liga Mistrzów lub przynajmniej Mistrzostwa Europy?
Prof. GADUŁA: - Dla czytelników tego bloga zawsze znajdę czas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz