Wczoraj rozmawialiśmy z naszym ekspertem, który prosił o anonimowość (pseudonim: Prof. Gaduła) o pierwszym półfinale, dzisiaj rozmawiamy o drugim. Przypominamy, że nasz rozmówca jest znanym polskim komentatorem piłkarskim.
REDAKCJA: - Gratulacje! Udało Ci się trafnie przewidzieć pierwszego finalistę...
Prof. GADUŁA: - No, tak, chociaż prognozowałem bramkowy remis i triumf Hiszpanów dopiero w dogrywce lub karnych. Spodziewałem się troszkę innego meczu, Francuzi zaskoczyli mnie na minus, z kolei Hiszpanie zaskoczyli mnie swoją dojrzałością.
REDACJA: - Przed nami drugi półfinał. Kto będzie rywalem Hiszpanów w finale?
Prof. GADUŁA: - Chciałbym, żeby Argentyna... Jest to ostatni mundial Messiego i drugie mistrzostwo świata z rzędu byłoby ukoronowaniem jego kariery. Podświadomie czuję, że jednak Anglia trafi do finału. 60 lat czekają na mistrzostwo... Naprawdę ciężki mecz do typowania, z jednej strony geniusz Messi, z drugiej Kane i Bellingham... Zwłaszcza ten drugi wzniósł się w trakcie turnieju na bardzo wysoki poziom.
REDAKCJA: - Na kogoś jednak trzeba się zdecydować...
Prof. GADUŁA: - Argentyna! Moim zdaniem ten mecz będzie bardzo, ale to bardzo wyrównany. Obie ekipy - w przeciwieństwie do poprzedniej półfinałowej pary - nie miały łatwej przeprawy w fazie pucharowej - Argentyńczycy zaliczyli dwie dogrywki i tą niesamowitą pogoń za Egiptem, z 0-2 na 3-2, Anglicy natomiast mieli, w sumie to trzy mecze pucharowe, w których musieli się ciężko napocić, w tym jedną dogrywkę z Norwegami. To niesamowicie hartuje i wzmacnia. Jedno co mnie niepokoi to, że w tej Anglii strzelają gole tylko dwaj piłkarze: Kane i Bellingham, poza nimi tylko Rashford zdobył jedną bramkę. U Argentyńczyków, poza Messim, strzelają też inni - trzy gole Martineza jak dobrze pamiętam, ale na liście strzelców są też inni. I właśnie to będzie decydujące w tym starciu! Jak inni pomogą swoim gwiazdom, bo Argentyna to nie tylko Messi, a Anglia to nie tylko Kane i Bellingham...
REDAKCJA: - Jak ostatecznie typujesz, Argentyna?
Prof. GADUŁA: - Argentyna, ale będzie to ciężki mecz i wygrana jedną bramką, być może w dogrywce. Choć i karnych nie można wykluczyć.
REDAKCJA: - Możemy liczyć na krótkie spotkanie i wywiad przed finałem?
Prof. GADUŁA: - Oczywiście.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz