Rai

ZWROTY ZA ZAKUPY W INTERNECIE!!!

Zwroty za zakupy w internecie! Korzystaj! Zgarnij początkowy bonus! https://www.refunder.pl/zapros/58d32b62c6017

Polecany post

Ekstraklasa - Wielka statystyka sędziów

W sezonie 2016/2017 296 spotkań polskiej ekstraklasy sędziowało 19 arbitrów. Postanowiliśmy przeanalizować ich pracę pod kątem m.in. na jak...

środa, 12 października 2016

eMŚ 2018 - Rzutem na taśmę

POLSKA - ARMENIA 2-1 (0-0)

Bramki: Mkojan 48 samobójcza, Lewandowski 90 - Pizzelli 50.

Sędziował: Ivan Kruźlak (Słowacja).

Żółte kartki (dla Polski): Błaszczykowski, Cionek.

Czerwona kartka: Andonian (31 minuta, za dwie żółte).

Widzów: 45000.

Skład Polski: Fabiański - Błaszczykowski, Glik, Cionek, Jędrzejczyk (34 Wszołek) - Grosicki (71 Kapustka), Krychowiak, Zieliński, Rybus - Teodorczyk (85 Wilczek) - Lewandowski.

Piłkarze reprezentacji Polski nie oszczędzają nerwów swoich kibiców, mimo że byli zdecydowanym faworytem starcia zwycięstwo nad Ormianami zapewnili sobie dopiero w samej końcówce doliczonego czasu gry. Trzeba wyraźnie podkreślić, iż goście ponad pół godziny zmuszeni byli grać w osłabieniu... Blamaż był blisko, ale na szczęście udało się zdobyć komplet punktów. Dobrze, że skutecznością w ostatnim czasie błyszczy Lewandowski dla którego była to już piąta bramka w tych eliminacjach.

Polacy od samego początku dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie potrafili tego udokumentować zdobyciem bramki. Brakowało cierpliwości, dokładności, strzały były nie przygotowane. Najbliższy szczęścia w pierwszej połowie był Lewandowski, ale po jego "główce" piłkę z linii bramkowej wybił jeden z Ormian.

Trzy minuty po przerwie objęliśmy w końcu prowadzenie, po centrze z rzutu wolnego Rybusa naciskany przez Lewandowskiego Mkojan nieszczęśliwie wpakował piłkę do własnej bramki. Goście odpowiedzieli niemal natychmiast, Pizzelli dośrodkował z rzutu wolnego, a zasłonięty Fabiański nie zdołał uratować nas przed stratą gola. Był to już piąty stracony przez Polaków gol w tych eliminacjach (w 3 spotkaniach), jest to tym bardziej niepokojące, że w niedawno zakończonych mistrzostwach Europy byliśmy w defensywie naprawdę solidni - straciliśmy wtedy gola dopiero pod koniec czwartego meczu! Sporadycznie atakujący Ormianie mieli jeszcze dwie dobre okazje - dwukrotnie sam na sam z Fabiańskim znalazł się Ozbiliz, ale w obu przypadkach się nie popisał. W końcu nadeszła piąta minuta doliczonego czasu gry, Błaszczykowski dośrodkował z rzutu wolnego i Lewandowski głową pokonał Beglarjana.

TABELA (grupa E):

1. CZARNOGÓRA 7 pkt 7-1
2. POLSKA 7 7-5
3. RUMUNIA 5 6-1
4. DANIA 3 3-4
5. KAZACHSTAN 2 2-7
6. ARMENIA 0 1-8



1 komentarz:

  1. Słabo zagraliśmy. Trochę się martwię, jak zagramy m.in z Rumunią. Zapraszam do mnie http://pilkarska-pasja.blogspot.com/ :).

    OdpowiedzUsuń