,

st

poniedziałek, 22 grudnia 2025

Ekstraklasa - Żeby tylko nie było wody sodowej

Coraz większy szum medialny wokół utalentowanego piłkarza Jagiellonii Białystok - Oskara Pietuszewskiego. Każdego dnia wymieniane są kolejne kluby zagraniczne chętne do przeprowadzenia transferu. Media podkręcają atmosferę, dziennikarze zgarniają kasę za wierszówkę, ale nikt zupełnie nie liczy się, że młody zawodnik Jagi może tego psychicznie po prostu nie ogarnąć. Najlepszą metodą byłoby zupełne odcięcie Oskara od mediów, bo to naprawdę może źle się skończyć!

Pietuszewski i jego najbliższe otoczenie: rodzina, klub, znajomi muszą zdawać sobie z tego sprawę, że on jeszcze nic nie osiągnął - jest na początku drogi i tylko praca może sprawić, że wyjdzie z niego naprawdę gracz sporego kalibru. Trudno wyrokować co lepsze: czy żeby został jeszcze w Jadze, powiedzmy do końca sezonu, czy żeby już teraz ruszył w wielki piłkarski świat? Nie ma się co oszukiwać - Pietuszewski nie ma, na razie przynajmniej. szans na grę w pierwszym składzie Barcelony, Bayernu czy Chelsea, czy nie lepszym rozwiązaniem byłoby, żeby trafił tam, gdzie po prostu będzie grał i dalej się rozwijał sportowo? I właśnie ten wybór będzie decydujący dla jego dalszej kariery.

Polskę nie stać na zmarnowanie jego talentu, powinien być traktowany jak dobro narodowe. Najważniejsze, żeby poradził sobie z szumem medialnym wokół jego osoby i dalej prawidłowo się rozwijał, bo żeby stać się prawdziwą gwiazdą to jeszcze mu wiele brakuje. Jak pisałem wcześniej jego jedyną drogą jest praca i jeszcze raz praca.

Najbliższy czas pokaże jak pokieruje jego dalszą karierą klub i jego menadżer Mariusz Piekarski, który w wywiadach prezentuje zdawałoby się dobry kierunek działań, czyli że chce umieścić swojego podopiecznego w klubie, w którym będzie grał i rozwijał się piłkarsko. Jak będzie, pokaże już niebawem najbliższa przyszłość. Jak podejdzie do zagadnienia klub, czy będzie chciał wybrać najlepszą opcję finansową czy może pomyśli o dalszym rozwoju swojego zawodnika i ewentualnie zabezpieczy się finansowo przy najbliższym transferze piłkarza (odpowiedni procent ) do już lepszego klubu?

1 komentarz:

  1. Dobrze to redaktor ujął! Pietusz jeszcze nic nie osiągnął , a pismaki nakręcają się i robią z niego gwiazdę. On się tylko dobrze zapowiada i oby na tym nie skończyła się jego historia................

    OdpowiedzUsuń