Moja lista blogów

Polecany post

Mundial 2026 - Statystyka: Wpływ posiadania piłki na wynik

Przyjrzyjmy się jaki wpływ - na tych mistrzostwach świata - miało posiadanie piłki na wynik. Wiadomo ogólnie, że im częściej drużyna jest w ...

par

środa, 9 czerwca 2021

Zdaniem kibica (1 - Bonifacy, statystyk z Podkarpacia)

 I mamy pierwszy tekst naszego czytelnika! Bardzo dziękujemy i czekamy na następne osoby!


Jak tylko przeczytałem zapowiedź redakcji o nowym cyklu "Zdaniem kibica" to od razu pojawił się pomysł na tekst. Postanowiłem przyjrzeć się wszystkim rozgrywanym do tej pory mistrzostwom Europy i przyznać drużynom narodowym punkty na zasadzie: 1 miejsce - 10 punktów, 2 miejsce - 7, 3 miejsce - 4 i 4 miejsce - 1. Od razu pojawił się problem, bo nie istnieją już takie kraje jak ZSRR, Czechosłowacja i Jugosławia. Postanowiłem więc uznać Rosję za spadkobierczynię dorobku ZSRR (możliwe, że narażę się Ukraińcom, ale jednak o sile ZSRR najbardziej stanowili Rosjanie), dorobek Czechosłowacji postanowiłem podzielić na Czechów i Słowaków w proporcji 75 do 25 % (trzeba pamiętać, że już po podziale na odrębne państwa Czesi samodzielnie zdobyli wicemistrzostwo i III miejsce), a Jugosławii na Chorwatów i nie startujących w najbliższym turnieju Serbów (w proporcji 60 do 40 %), bo inne nacje z tego tworu państwowego, jak choćby uczestnicząca w Euro 2020 Macedonia Północna nie miały aż tak wielkiego wpływu na te osiągnięcia. Ale wiadomo można się z tym wszystkim polemizować.

Oto co wyszło:

1. Niemcy - 63 punkty

2. Hiszpania - 37

3. Rosja - 36

4. Francja - 29

5. Włochy - 26

6. Czechy - 25

7. Holandia - 23

8. Portugalia - 20

9. Dania - 15

10. Belgia - 11

11. Grecja - 10

12. Chorwacja - 9

13. Anglia - 8

14. Serbia - 6

15. Węgry - 5

16. Słowacja - 4

17-19. Szwecja, Turcja, Walia - po 1


Pozdrawiam i mam nadzieję, że statystyczka się podobała. Myślę już o kolejnych artykułach, jeżeli oczywiście redakcja je zaakceptuje.

Bonifacy - statystyk z Podkarpacia

Nowy cykl - Zdaniem kibica

 Na okoliczność mistrzostw Europy postanowiliśmy uruchomić nowy cykl "Zdaniem kibica".  Każdy czytelnik bloga - jeśli będzie miał na to ochotę - może wysłać do nas tekst związany ze zbliżającym się Euro! Tekst można podpisać własnym imieniem i nazwiskiem lub pseudonimem. Inspiracją były dla nas liczne maile z zapytaniami w tej sprawie... Więc dlaczego nie?

Redakcja zastrzega sobie jednak prawo do zredagowania nadsyłanych tekstów (wulgaryzmy niemile widziane). Niestety z powodu, że blog nie przynosi praktycznie żadnych dochodów nie możemy zaproponować wynagrodzenia za nadsyłane teksty - musi wystarczyć sama satysfakcja z tego, że tekst został opublikowany i może zostać przeczytany przez liczne grono czytelników.

Teksty prosimy wysyłać na e-mail: limmberro@op.pl - w tytule: ARTYKUŁ

Polska przed Euro

 Za nami dwa sprawdziany reprezentacji przed Euro i oba zremisowane. Na kilka dni przed turniejem wszyscy mogą być pełni obaw o występ wybrańców Paolo Sousy. Portugalczyk przyzwyczaił już, że nie boi się podejmować odważnych decyzji, rotować składem itd, ale przez to nikt nie wie jak naprawdę mogą grać Polacy - pozostaje mieć nadzieję, że selekcjoner wie.

Pierwszy sprawdzian z Rosją był próbą głównie dla rezerwowych i jeżeli rozpatrywać go w tej kategorii to można uznać, że był udany. Potencjalni rezerwowi nie pękli przed solidną rosyjską drużyną, ale też nie zachwycili, po przerwie trener sukcesywnie wprowadzał kolejnych doświadczonych zawodników, ale oni też nie porwali swoją grą kibiców. Drugi sprawdzian to już była próba generalna przed turniejem i skład był już bardziej zbliżony do optymalnego, ale gra delikatnie mówiąc nie zachwyciła. Nie potrafiliśmy zdominować Islandczyków, którzy kilkakrotnie obnażyli nasze braki w defensywie. Na plus można zapisać, że jednak nasi dwukrotnie doprowadzili do wyrównania.

Miejmy nadzieję, że na Euro nasi będą bardziej skoncentrowani, zwłaszcza w obronie i bardziej aktywni ruchowo w inicjowaniu ataków. Bo przy takiej pasywności jaką zaprezentowaliśmy, zwłaszcza w starciu z Islandczykami, nie mamy czego szukać na mistrzostwach. Radykalnej poprawy wymaga praktycznie każda formacja, nawet nasi bramkarze uznawani za światową czołówkę (Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny) nie ustrzegli się błędów. Defensywa może nie jest dziurawa jak szwajcarski ser, ale daleko jej do solidności. Kamil Glik przez lata filar tej formacji nie budzi w tej chwili odpowiedniego zaufania, podobnie Jan Bednarek, który w ostatnich meczach nie występował, ale wcześniej też zdarzało mu się popełniać błędy. Reszta obrony także jest zagadką, na chwilę obecną obojętnie w jakim zestawieniu byśmy zagrali to trudno spodziewać się by defensywa stanowiła monolit, od którego jak od skały będą odbijać się rywale. Forma formacji środkowej także nie napawa optymizmem, kreowany na gwiazdę Piotr Zieliński jak na razie ma tylko przebłyski dobrej gry, ale w kadrze to co najwyżej 20 procent tego co pokazuje w Napoli. Grzegorz Krychowiak pokazał w sprawdzianach dwa oblicza - z Rosją zagrał w miarę solidnie, ale meczu z Islandią nie zaliczy do udanych. Wciąż zdarzają mu się głupie straty, które mogą zakończyć się stratą bramki. Więcej mamy prawo oczekiwać od Jakuba Modera, a także od Kamila Jóźwiaka, który przyzwyczaił nas do tego, że potrafi szarpnąć grę, popisać się indywidualną akcją - przeciw Islandii nic z tych atutów nie pokazał. Nadzieję w nasze serca wlał za to 17 letni Kacper Kozłowski, który był jednym, jeżeli nie jedynym, wygranym w ostatnim sprawdzianie kadry. Jeżeli chodzi o atak to przez kontuzje Krzysztofa Piątka i Arkadiusza Milika został nam praktycznie sam Robert Lewandowski. Jakub Świerczok zanotował trafienie z Rosją, Karol Świderski z Islandią, a Dawid Kownacki na razie jest pomyłką. Świerczok wystąpił w pierwszym składzie z Wyspiarzami, ale praktycznie przeszedł koło meczu... Świderski błysnął w tym samym spotkaniu doprowadzając do remisu po dograniu aktywnego Kozłowskiego. Sousa musi coś wymyślić, żeby Lewy mógł błyszczeć w ataku! Najlepszy piłkarz świata nie jest zawodnikiem, który przedrybluje kilku rywali i strzeli gola, jemu trzeba te piłki dogrywać! Jak będzie osamotniony w ataku to niewiele wskóra, bo rywale podwoją lub nawet potroją krycie. Musi być wsparcie... Szkoda, że na Euro nie wystąpi Milik, który mógłby wykorzystać fakt ścisłej opieki nad Lewym i mieć przez to więcej swobody jak to było choćby na Euro 2016.

Nie pozostaje nam nic innego jak - mimo wszystko - być dobrej myśli i trzymać kciuki za naszych, którzy jednak zaczną grać na miarę oczekiwań. Miejmy nadzieję, że w dwóch przeciętnych meczach towarzyskich nasi nie pokazali wszystkiego na co ich stać i na Euro przeżyjemy radosne chwile!

niedziela, 4 kwietnia 2021

Porażka z Anglią

 Polska zgodnie z przewidywaniami uległa Anglikom 1-2. Polacy zagrali osłabieni brakiem kontuzjowanego najlepszego piłkarza świata Roberta Lewandowskiego. W pierwszej połowie biało-czerwoni zagrali bardzo słabo, gospodarze nie wysilając się zbytnio prowadzili jednym golem, zdobytym z rzutu karnego. Znowu nie popisał się Michał Helik, który powrócił do podstawowego składu - właśnie piłkarz angielskiego Barnsley sprokurował "jedenastkę".

Polacy przebudzili się po przerwie, tym razem oni wykorzystali błąd angielskiej defensywy. Jakub Moder doskoczył do Stonesa, do wszystkiego włączył się Arkadiusz Milik, który odegrał do Modera, a ten silnym strzałem doprowadził do wyrównania. Niestety w samej końcówce wyspiarze zdołali strzelić zwycięską bramkę.

Anglicy byli zdecydowanym faworytem tego starcia i cel osiągnęli, do tego nie wkładając w ten mecz całym sił. Pozostaje wrażenie, że Polacy gdyby zagrali odważniej od początku, byli bardziej skoncentrowani itd mogliby pokusić się o znacznie korzystniejszy rezultat od osiągniętego. W historii naszych gier z Anglikami mierzyliśmy się ze znacznie silniejszymi angielskimi ekipami, dlatego tym bardziej szkoda, że znowu skończyło się przegraną.

ANGLIA - POLSKA 2-1 (1-0)

Kane 19 karny, Maguire 85 - Moder 58.

Skład Polaków: Szczęsny - Helik (54 Jóźwiak), Glik, Bednarek - Bereszyński, Zieliński (86 Grosicki), Krychowiak, Moder, Rybus (86 Reca) - Świderski (46 Milik), Piątek (76 Augustyniak).


Inne mecze w grupie:

Andora - Węgry 1-4

San Marino - Albania 0-2


TABELA:

1. ANGLIA 9 9-1

2. WĘGRY 7 10-4

3. ALBANIA 6 3-2

4. POLSKA 4 7-5

5. ANDORA 0 1-8

6. SAN MARINO 0 0-10


poniedziałek, 29 marca 2021

Kontuzja Lewego

 Robert Lewandowski odniósł kontuzję w meczu z Andorą i niestety nie będzie mógł zagrać z Anglikami! Uszkodzeniu uległo więzadło poboczne prawego kolana. Kapitan Polaków miał ogromnego pecha, bowiem doznał urazu na krótko przed planowaną zmianą (w 63 minucie wszedł za niego Karol Świderski).

Lekarz reprezentacji Jacek Jaroszewski całkowicie wykluczył udział Lewego w środowym meczu z Anglią. Na szczęście nie jest to poważna kontuzja, która wykluczałaby asa Bayernu na dłuższy okres, ale wymagana jest kilkudniowa przerwa w treningach i meczach. Jaroszewski stwierdził, że gdyby mecz z Anglikami miał odbyć się w sobotę to można by było spróbować postawić Lewego na nogi, ale skoro jest już w środę to ryzyko pogłębienia kontuzji jest zbyt duże.

Planowe zwycięstwo

 Polska pokonała Andorę 3-0, jednak gra nie do końca mogła zadowolić. Polacy długo nie mogli sobie poradzić z broniącym całym zespołem rywalem, brakowało przede wszystkim przyśpieszenia. Wybrańcy Paolo Sousy dominowali, ale nie można powiedzieć, że bramka Andory była zasypywana strzałami.

Polska wyszła na prowadzenie dopiero po pół godziny gry za sprawą kapitana Roberta Lewandowskiego, który zdobył też drugą bramkę. Trzecie trafienie było dziełem rezerwowego Karola Świderskiego, który utarł tym samym nosa bardziej doświadczonym kolegom - Arkadiuszowi Milikowi i Krzysztofowi Piątkowi, którzy swoje okazje zmarnowali. Napastnik Marsylii wciąż bez formy, znowu był jednym z najgorszych w naszych szeregach. Z kolei Kamil Jóźwiak wyrasta na jednego z liderów. Długo zdecydowana większość ataków przeprowadzana była prawą stroną na której operował właśnie zawodnik angielskiego Derby. Po drugiej stronie miał hasać Maciej Rybus, ale efekt był podobny do tego co robił Arkadiusz Reca w starciu z Węgrami, czyli mniej niż średnio. Ciężko ocenić postawę defensywy na tle tak słabego rywala, prawdziwy test - nie tylko dla tej formacji - czekać będzie w środę przeciw silnym Anglikom. W tym meczu Sousa powinien dostać od prezesa Zbigniewa Bońka zakaz eksperymentowania, na to jest miejsce w spotkaniach towarzyskich lub przeciw takim przeciwnikom jak Andora.

POLSKA - ANDORA 3-0 (1-0)

Lewandowski 30, 55, Świderski 88.

Skład Polaków: Szczęsny - Bereszyński (60 Dawidowicz), Piątkowski, Glik, Rybus (60 Grosicki) - Jóźwiak, Krychowiak, Zieliński (72 Kozłowski) - Milik (60 Płacheta), Lewandowski (63 Świderski), Piątek.


Inne mecze w grupie:

ALBANIA - ANGLIA 0-2

SAN MARINO - WĘGRY 0-3


TABELA:

1. ANGLIA 6 pkt 7-0

2-3. POLSKA 4 6-3

2-3. WĘGRY 4 6-3

4. ALBANIA 3 1-2

5. ANDORA 0 0-4

6. SAN MARINO 0 0-8


piątek, 26 marca 2021

Remis z Węgrami

Reprezentacja Polski zremisowała 3-3 z Węgrami na wyjeździe w ramach eliminacji mistrzostw świata 2022. Polacy pokazali w tym meczu potencjał jaki w nich drzemie, doprowadzając w niecałe dwie minuty do remisu 2-2, ale nie ustrzegli się błędów, które kosztowały nas aż trzy gole.

Debiut Paolo Sousy należał do średnio udanych, Portugalczyka usprawiedliwia jednak fakt, że był to pierwszy mecz pod jego kierownictwem po tym jak przejął z marszu drużynę po Jerzym Brzęczku. Na korzyść nowego selekcjonera przemawiać może fakt, że nie bał się podjąć ryzyka przy stanie 0-2, kiedy to dokonał aż trzech zmian sprawiając, że Polacy zagrali ultra ofensywnie - trzema napastnikami. Spowodowało to błyskawiczne wyrównanie stanu meczu, szkoda że zespół nie poszedł za ciosem, ale pozwolił Węgrom na ochłonięcie i wyjście na prowadzenie. Na szczęście Robert Lewandowski zdołał strzelić gola dającego jeden punkt. Bohaterem meczu został jednak kto inny, a mianowicie Kamil Jóźwiak, który zaraz po wejściu rozruszał reprezentację Polski, zaliczając pół asysty (jego podanie w pole karne przeciął jeszcze kiksem przy strzale Grzegorz Krychowiak, ale tak szczęśliwie, że piłka trafiła do Krzysztofa Piątka, a ten ulokował ją w bramce) i zdobywając gola.

Kolejna sprawa dotyczy Kamila Glika. Przed meczem cała Polska została zaskoczona decyzją Sousy, że w miejsce doświadczonego stopera w składzie pojawi się Michał Helik. Zawodnik angielskiego Barnsley zagrał co najwyżej przeciętnie, był bliski zobaczenia czerwonej kartki, więc w przerwie został zastąpiony przez Glika. Czy tym samym Sousa przyznał się do błędu? Trudno powiedzieć jednoznacznie, wymówką do zmiany było zagrożenie wykluczeniem Helika... Sousa po meczu przyznał, że wystawiłby trochę inny skład. Z pewnością kilku graczy Portugalczyka zawiodło, inaczej prezentując się w meczu niż na treningach. Pozostaje mieć nadzieję, że Sousa szybko zdiagnozuje sytuację i wyciągnie wnioski, bo jak napisałem na początku - potencjał jest, ale trzeba go jeszcze umiejętnie wykorzystać. By sprawić, żeby Polacy grali przez większość meczu tak jak przy wyrównaniu na 2-2, a nie jak wcześniej. Potrzebą chwili jest także większa koncentracja w defensywie, bo skoro średni Węgrzy potrafili trzy razy wykorzystać nasze błędy to tym bardziej zrobią to Anglicy. Trzeba też unikać ryzykownej gry na przedpolu, m.in. dwa podania Wojciecha Szczęsnego spowodowały niebezpieczne sytuacje, gdzie tylko gwizdek sędziego po faulu nas uratował, ale za którymś razem inny arbiter może nie zagwizdać i będzie nieszczęście.

WĘGRY - POLSKA 3-3 (1-0)

Sallai 6, Szalai 52, Orban 78 - Piątek 60, Jóźwiak 61, Lewandowski 82.

Skład Polaków: Szczęsny - Bereszyński, Helik (59 Glik), Bednarek - Szymański (59 Jóźwiak), Moder (59 Piątek), Krychowiak, Zieliński, Reca (79 Rybus) - Milik (84 Grosicki), Lewandowski.

Inne mecze w polskiej grupie:

Anglia - San Marino 5-0

Andora - Albania 0-1


W niedzielę Polska podejmie Andorę, a w środę na wyjeździe zmierzy się z Anglią. Oba mecze o godz. 20.45

czwartek, 21 stycznia 2021

Paulo Sousa sternikiem Polaków

Portugalczyk Paolo Sousa został nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Informację tę podał prezes PZPN Zbigniew Boniek na dzisiejszej konferencji prasowej. 50-letni Sousa zastąpił na tym stanowisku Jerzego Brzęczka, debiut zaliczy 25 marca w Budapeszcie z Węgrami - w eliminacjach do MŚ 2022.

Sousa jako zawodnik reprezentował barwy: Benfiki i Sportingu Lizbona, Juventusu Turyn, Borussi Dortmund, Interu Mediolan, Parmy, Panathinaikosu Ateny i Espanyolu Barcelona. W reprezentacji Portugalii wystąpił w 51 spotkaniach.

Sousa jako trener prowadził: Quens Park Rangers, Swansea City, Leicester City, Videoton Budapeszt, Maccabi Tel Aviv, Fc Basel, Fiorentina, Tianjin Tianhai, Girondins Bordeaux.

Ogłoszony został składu sztabu reprezentacji:

Asystenci trenera: Portugalczyk Manuel Julio Cordeiro da Silva Pereira i Hiszpan Victor Manuel Sanchez Llado.

Trener bramkarzy: Portugalczyk Paulo Jorge Fernandes Grilo.

Trenerzy ds. przygotowania fizycznego: Hiszpan Lluis Sala Perez i Hiszpan Antonio Jose Gomez Diaz.

Analityk: Włoch Cosimo Cappagli.

poniedziałek, 18 stycznia 2021

Brzęczek zwolniony!

Jerzy Brzęczek przestał od dnia dzisiejszego pełnić obowiązki selekcjonera reprezentacji Polski w piłce nożnej. 49-latek piastował to stanowisko od 12 lipca 2018 roku.

21 stycznia 2021 r. o godzinie 15 odbędzie się konferencja online z udziałem prezesa PZPN Zbigniewa Bońka.

środa, 22 kwietnia 2020

Wraca polska piłka nożna

Wszystko wskazuje, że sezon 2019/2020 zostanie dokończony! Piłkarze Ekstraklasy mają wrócić do pełnych treningów 10 maja, a najbliższa kolejka ligowa odbyłaby się najwcześniej 30 maja.

Piłkarze będą pod opieką sztabów medycznych, mecze odbywać się będą niemal na pewno bez udziału kibiców.

Od 20 kwietnia zespoły szkoleniowe (piłkarze i wybrane osoby sztabu szkoleniowego) są na obowiązkowej izolacji, która będzie trwała dwa tygodnie. Wtedy to piłkarze rozpoczną właściwe treningi w specjalnych warunkach (w małych grupach).

PZPN zadecydował również, że rozgrywki I i II ligi wrócą 30 maja - 6 czerwca.

czwartek, 26 marca 2020

Bukmacher

Świat piłki zastygł w niepewności. Co robić gdy sportu nie ma?

 Epidemia koronawirusa zatrzymała niemal wszystkie rozgrywki toczące się na świecie. Nie ma Ligi Mistrzów, ligi angielskiej, włoskiej, hiszpańskiej czy polskiej. W USA zatrzymały się wszystkie zawodowe rozgrywki. Odwołano mecze reprezentacji narodowych włącznie z Mistrzostwami Europy.

Dziś jesteśmy jeszcze w okresie wyburzania ostatnich sportowych bastionów. Dopiero co zawiesiła rozgrywki liga australijska, a grać można w zaledwie kilku miejscach na świecie. Liga białoruska, kameruńska czy rozgrywki w Paragwaju raczej nie wystarczą spragnionym futbolu. Wydaje się też, że i białoruski dyktator wkrótce - po cichu - zamknie rozgrywki.

Ktoś powie, że w skali dramatu jaki przechodzi teraz świat, sport to tylko przyjemny dodatek do naszego życia. Po części tak, ale trzeba też pamiętać, że biznes sportowy to poważna część gospodarki. To nie tylko straty dla telewizji czy sportowców, ale też dla wielu „szarych” ludzi, którzy zarabiali niejako obok piłki nożnej.

Piłka nożna to też katalizator emocji. „Chleba i igrzysk” człowiek wymagał od niepamiętnych czasów, a i dziś siadamy przed telewizorem czy idziemy na stadion też po to, żeby zapomnieć o problemach. Zatrzymanie sportu dla wielu fanów może oznaczać trudności w dostosowaniu się do dzisiejszych realiów. I choć trudno bagatelizować ten aspekt społeczny, to jednak zdrowie jest najważniejsze, więc sport musiał się zatrzymać.

Bukmacherzy się nie poddają

Straty liczy też biznes bukmacherski. Nawet najlepszy bukmacher na polskim rynku musiał odczuć to, że możliwości zakładania się jest mniej. Legalnie działający bukmacherzy w Polsce, jak STS czy Fortuna, zamknęły swoje punkty stacjonarne, a to oznaczać może problemy dla wielu pracowników. Nie będzie Euro 2020 i Igrzysk w Tokio, a to najbardziej dochodowe imprezy z punktu widzenia bukmacherów. Rynek warty w Polsce ok. 7 miliardów złotych na pewno zatrzęsie się w posadach. Odczują to też zapewne kluby sportowe, które blisko współpracują z bukmacherami, a straty mogą być liczone w milionach w skali każdego klubu.

Świat bukmacherki nie zatrzymał się jednak całkowicie. Typerzy mogą przecież obstawiać pojedyncze wydarzenia sportowe, które nie zostały jeszcze odwołane. Do tego dochodzą jeszcze inne możliwości. Coraz więcej wydarzeń odbywa się w e-sporcie, a także można postawić pieniądze na sport wirtualny. Bukmacherzy mają też przygotowaną ofertę na zakłady niezwiązane ze sportem.

Machina ruszy znowu


Kiedy powróci normalność? Wielu przekonuje, że będziemy musieli dość znacznie zmienić definicję normalności i przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Oczywiście wszystko zależy od tego jak zdamy egzamin z odpowiedzialności  nie tylko za siebie, ale też za kompletnie obcych nam ludzi, bo na tym polega walka z tym wirusem.

Sport to jednak tak wielki biznes, że możemy być pewni, że jak tylko warunki będą sprzyjające to dość szybko rywalizacja zostanie wznowiona. Widać to choćby po pierwszych przygotowaniach do wznowienia rozgrywek w Chinach. Kiedy zaczniemy grać w Europie? Dziś to wróżenie z fusów, choć mało prawdopodobne, że piłkarze wyjdą na boiska na przełomie kwietnia i maja, a takie plany ma większość piłkarskich związków. 
Jeśli rywalizacja już ruszy to zapewne na dłuższy czas bez kibiców. Wielu ekspertów zaznacza, że taka sytuacja może potrwać nawet do końca tego roku. Oczywiście są sporty np. jak snooker, które nie tracą znacznie na widowiskowości, gdy kibiców nie ma na trybunach. Jednak mecze piłkarskie bez fanów mogą w znacznym stopniu zmienić postrzeganie futbolu. Każdy kto oglądał piłkę bez kibiców wie, że takie spotkania tracą bardzo wiele. Jednak taka może być cena powrotu do rywalizacji.

Zamienniki nie takie złe

Nie ma nadziei dla fanów piłki? Nie przesadzajmy. Stacje telewizyjne rozpoczęły odtwarzanie  historycznych spotkań i to na pewno może być interesująca propozycja. Jednak to nie wszystko. W serwisach streamingowych kibice piłkarscy mogą znaleźć naprawdę sporo dobrego. Kilka przykładów? Proszę bardzo. Zarówno Netflix jak i Amazon Prime mają  w swoich zasobach seriale dokumentalne o takich klubach jak Juventus, Sunderland czy Manchester City (ale lista jest znacznie dłuższa!), a Rakuten TV za darmo udostępnia serial o FC Barcelonie. To nie koniec, bo na Netflixie możemy oglądać też nowość, czyli serial „Angielska Gra”, który opowiada o początkach piłki nożnej na Wyspach. Zasoby sportowe tych serwisów są naprawdę bogate i warto do nich zajrzeć.
Nie ma bieżących wydarzeń to i trudniej znaleźć ciekawe publikacje piłkarskie. Serwisy sportowe znacznie ograniczyły swoją działalność, ale to nie koniec świata dla tych, którzy lubią poczytać. Wymienię tylko kilka z brzegu pozycji z mojej domowej biblioteczki: „Calcio - historia włoskiego futbolu”, „Tor” – historia niemieckiej piłki, „Futbonomia”, „Aniołowie o brudnych twarzach”, „The Mixer – historia taktyki najlepszej ligi świata”, „Barca – Real,wrogowie, którzy nie mogą bez siebie żyć”. Książki te dostępne są nie tylko w wysyłkowych księgarniach, ale także jako e-booki. Jest w czym wybierać i co nadrabiać!

wtorek, 5 listopada 2019

Reprezentacja - Powołania na mecze z Izraelem i Słowenią

Jerzy Brzęczek powołał następującą kadrę na mecze z Izraelem i Słowenią (16 i 19.11.2019):
KADRA POLSKI:
BRAMKARZE: Radosław Majecki (Legia Warszawa), Łukasz Skorupski (Bologna, Włochy), Wojciech Szczęsny (Juventus, Włochy)
OBROŃCY: Jan Bednarek (Southampton, Anglia), Bartosz Bereszyński (Sampdoria, Włochy), Thiago Cionek (SPAL, Włochy), Kamil Glik (Monaco, Francja), Artur Jędrzejczyk (Legia), Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów, Ukraina), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund, Niemcy), Arkadiusz Reca (SPAL, Włochy), Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa, Rosja)
POMOCNICY: Krystian Bielik (Derby, Anglia), Przemysław Frankowski (Chicago Fire, USA), Dominik Furman (Wisła Płock), Jacek Góralski (Łudogorec Razgrad, Bułgaria), Kamil Grosicki (Hull, Anglia), Kamil Jóźwiak (Lech Poznań), Damian Kądzior (Dinamo Zagrzeb, Chorwacja), Mateusz Klich (Leeds, Anglia), Grzegorz Krychowiak (Lokomotiw Moskwa, Rosja), Sebastian Szymański (Dinamo Moskwa, Rosja), Piotr Zieliński (Napoli, Włochy)
NAPASTNICY: Dawid Kownacki (Fortuna Düsseldorf, Niemcy), Robert Lewandowski (Bayern Monachium, Niemcy), Arkadiusz Milik (Napoli, Włochy), Krzysztof Piątek (Milan, Włochy)