Hiszpanie w znakomitym stylu pokonali Chorwatów, którzy mimo wszystko zasłużyli na choćby honorowe trafienie, ale nie potrafili wykorzystać nawet rzutu karnego. Hiszpanie byli przede wszystkim o wiele bardziej skuteczniejsi.
Blog piłka nożna, Blog piłkarski, Blog o piłce nożnej, Piłka nożna, Piłka nożna wyniki, Piłka nożna wyniki na żywo, piłka nożna statystyki, piłka nożna świat, piłka nożna ekstraklasa, futbol
Moja lista blogów
-
Epopeja słowiańska - Czas topora i płużnego ostrza (część 6) - Mgła na bagnach Lędzian zrobiła się gęsta jak śmietana, a ołowiane niebo zdawało się dotykać czubków obumarłych wierzb. Ostatni wóz Batymira z głośnym ml...
Polecany post
Mundial 2026 - Statystyka: Wpływ posiadania piłki na wynik
Przyjrzyjmy się jaki wpływ - na tych mistrzostwach świata - miało posiadanie piłki na wynik. Wiadomo ogólnie, że im częściej drużyna jest w ...
par
sobota, 15 czerwca 2024
Euro 2024 - Pewna wygrana Helwetów
Szwajcarzy okazali się znacznie lepsi, przede wszystkim skuteczniejsi. W pierwszej połowie wyprowadzili dwa skuteczne ciosy. Po przerwie Węgrzy zagrali lepiej, co przyniosło im kontaktowe trafienie, ale w przedłużonym czasie zostali dobici przez Embolo, który wykorzystał fatalny błąd węgierskiego obrońcy Orbana.
Węgrzy popełnili w tym meczu zbyt wiele błędów by marzyć o korzystnym wyniku.
WĘGRY - SZWAJCARIA 1-3 (0-2)
Fatalna statystyka
Już jutro reprezentacja Polski zmierzy się z Holandią, z którą mamy fatalny bilans. Od 1979 roku nie potrafimy z nimi wygrać! Od tego czasu rozegraliśmy z Holandią 12 spotkań: 5 remisów i aż 7 porażek.
Co musi się stać, żeby to zmienić? Przede wszystkim Polacy muszą wierzyć w siebie i walczyć o każdy metr boiska, nie popełniać głupich błędów. Ale czy to wystarczy? Nie wiadomo, ale od tego trzeba zacząć. Uznanie faktu, że jesteśmy gorsi już przed pierwszym gwizdkiem spowoduje porażkę jeszcze w szatni.
Tusk stawia na Polaków
Premier Donald Tusk typuje zwycięstwo Polski w starciu z Holandią! Polityk opublikował wpis na platformie X - "Kibicowanie to wiara w swoją drużynę, nie statystykę, obstawiam 1-0 dla Polski"
O tym, że polityk Platformy Obywatelskiej bardzo interesuje się piłką nożną wiadomo od dawna, o czym świadczyć też może słynne kabaretowe "haratanie w gałę". Czy typowanie meczy Polaków pójdzie dalej? Może ujawnią się też inni politycy? Wszystkich pewnie zainteresowałoby jaki wynik spotkania obstawiłby na przykład Jarosław Kaczyński - czy na przekór swojemu znienawidzonemu wrogowi politycznego postawiłby na wygraną Holandii?
piątek, 14 czerwca 2024
Euro 2024 - Niemiecki czołg
Niemcy roznieśli w pył Szkotów niczym niemieckie wojska pancerne śmiało wjeżdżające w terytorium ZSRR w początkowej fazie wojny niemiecko-radzieckiej. Od pierwszych minut Niemcy rzucili się na rywali i szybko objęli prowadzenie. Całkowita dominacja w wykonaniu piłkarzy trenera Nagelsmanna, którym wychodziło po prostu wszystko. Szkoci na domiar złego od 44 minuty grali w osłabieniu po brutalnym faulu Porteousa.
Po przerwie Niemcy w pełni kontrolowali grę, Szkoci nie byli w stanie skutecznie im się przeciwstawić, ale zdołali jednak strzelić honorową bramkę.
NIEMCY - SZKOCJA 5-1 (3-0)
czwartek, 13 czerwca 2024
Santos ma kolejnego pracodawcę!
Były selekcjoner naszej reprezentacji Portugalczyk Fernando Santos niedawno - w kwietniu - został zwolniony z funkcji trenera tureckiego Besiktasu, a już znalazł kolejnego pracodawcę. Poprowadzi następną już w swojej bogatej karierze reprezentację - Azerbejdżanu.
Azerowie oczekują od Portugalczyka stworzenia konkurencyjnego zespołu i udanego występu w kolejnych eliminacjach.
Santosowi w ostatnich latach ewidentnie nie idzie w trenerce. Polską reprezentację zostawił w stanie niemal agonalnym, nie szło mu także w Turcji - Besiktas ostatecznie wypadł poza ligowe podium. W zderzeniu z poprzednimi sukcesami, m.in. z reprezentacjami Portugalii i Grecji, brzmi to jak ponury żart.
wtorek, 11 czerwca 2024
Kontuzja Lewego
Robert Lewandowski zszedł z boiska w trakcie I połowy meczu z Turcją. Początkowo wydawało się, że kontuzja jest niegroźna i występ naszego asa na Euro jest niezagrożony. Najnowsze wieści z polskiego obozu nie są już tak optymistyczne - trwa wyścig z czasem, żeby nasz najlepszy napastnik wystąpił w drugim meczu mistrzostw przeciw Austrii.
Piłkarz Barcelony naderwał mięsień dwugłowy uda. Na chwilę obecną sztab reprezentacji wyklucza powołanie innego zawodnika, ale przypomnieć należy, że ma na to czas nawet do 48 godzin przed pierwszym spotkaniem.
Niesamowity pech prześladuje formację ofensywną kadry. W pierwszym sparingu, z Ukrainą, na samym początku spotkania kontuzji wykluczającej udział na Euro doznał Arkadiusz Milik. W drugim meczu testowym Karol Świderski doznał urazu podczas celebrowania zdobycia gola, niedługo potem lekki wydawałoby się problem zasygnalizował Lewandowski i również opuścił plac gry. Nie chciał ryzykować i on i sztab.
Nicola gola!
Polacy zdali kolejny test przed Euro, ale tym razem przeciwnik zawiesił poprzeczkę znacznie wyżej. Turcy potwierdzili, że mogą być groźni, długimi momentami jako drużyna prezentowali się korzystniej niż wybrańcy Michała Probierza. Polaków na prowadzenie wyprowadził Karol Świderski w 12 minucie, akcję znakomitym dograniem rozpoczął Jan Bednarek, Robert Lewandowski poradził sobie z rywalem i podał do partnera z ataku, który dopełnił jedynie formalności. Niestety podczas cieszynki doznał kontuzji, która na szczęście nie powinna wykluczyć go z pierwszego meczu na Euro. Turcy wyrównali w 77 minucie, Wojciech Szczęsny nie miał żadnych szans na udaną interwencję, bowiem po rykoszecie od Bartosza Salamona piłka znacznie zmieniła tor lotu. Gdy już większość kibiców była pogodzona z remisem do akcji wkroczył Nicola Zalewski, który odważnie wbiegł z piłką w pole karne i spokojnie pokonał tureckiego bramkarza. POLSKA - TURCJA 2-1 (1-0) Gole: Świderski 12, Zalewski 90 - Baris Yilmaz 77. POLSKA: Szczęsny - Bednarek, Dawidowicz (46 Salamon), Kiwior - Frankowski, Piotrowski (46 S. Szymański), Slisz (78 D. Szymański), Zieliński (46 Moder), Zalewski - Świderski (18 Piątek), Lewandowski (33 Urbański). TURCJA: Gunok - Ayhan (61 Demiral), Akaydin, Bardakci, Muldur - Kahveci (46 Arda Guler), Calhanoglu (71 Yildiz), Ozcan (61 Yokuslu), Kokcu, Akturkoglu (82 Tosun) - Kilicsoy (46 Baris Yilmaz). |
sobota, 8 czerwca 2024
Szybki test przed Euro 2024
Tradycją już jest, że różne zwierzątka typują zwycięzcę spotkań piłkarskich i nie tylko. W przeszłości mieliśmy swoje "tajemnicze zwierzątko", które miało stosunkowo wysoką skuteczność wskazań. Postanowiliśmy wrócić do tego tematu...
Tym razem w rolę takiego zwierzątka-typera wcieli się prawdopodobnie piesek rasy maltipoo - Coffi.
Przed rozpoczęciem rozgrywek Euro 2024 postanowiliśmy zrobić szybki test - bezpośrednio przed finałowym meczem tenisowym (Rolland Garros), w którym zmierzy się Polka Iga Świątek z Włoszką Jasmine Paolini (godz. 15). Test przeprowadziliśmy przed godz. 14.
Coffi, po długim zastanowieniu, ostatecznie wskazał na zwycięstwo Polki. Jak zinterpretować ten czas na zastanowienie psa - czy Igę czeka ciężka walka, czy większy wpływ miał po prostu fakt, że Coffi był po śniadaniu?
Coffi typuje - film
Test okazał się udany, Iga Świątek pewnie pokonała Włoszkę 2-0.
Ostateczna kadra Polski na Euro 2024
Selekcjoner reprezentacji Polski Michał Probierz podał ostateczną kadrę na mistrzostwa Euro 2024:
BRAMKARZE:
Marcin Bułka (Nice, FRANCJA)
Łukasz Skorupski (Bologna, WŁOCHY)
Wojciech Szczęsny (Juventus, WŁOCHY)
OBROŃCY:
Jan Bednarek (Southampton, ANGLIA)
Bartosz Bereszyński (Empoli, WŁOCHY)
Paweł Dawidowicz (Verona, WŁOCHY)
Jakub Kiwior (Arsenal, ANGLIA)
Tymoteusz Puchacz (Kaiserlautern, NIEMCY)
Bartosz Salamon (Lech, POLSKA)
Sebastian Walukiewicz (Empoli, WŁOCHY)
POMOCNICY:
Przemysław Frankowski (Lens, FRANCJA)
Kamil Grosicki (Pogoń, POLSKA)
Jakub Moder (Brighton, ANGLIA)
Jakub Piotrowski (Łudogorec, BUŁGARIA)
Taras Romanczuk (Jagiellonia, POLSKA)
Bartosz Slisz (Atlanta, USA)
Damian Szymański (AEK, GRECJA)
Sebastian Szymański (Fenerbahce, TURCJA)
Michał Skóraś (Brugge, BELGIA)
Kacper Urbański (Bologna, WŁOCHY)
Nicola Zalewski (Roma, WŁOCHY)
Piotr Zieliński (Napoli, WŁOCHY)
NAPASTNICY:
Adam Buksa (Antalyaspor, TURCJA)
Robert Lewandowski (Barcelona, HISZPANIA)
Krzysztof Piątek (Basaksehir, TURCJA)
Karol Świderski (Verona, WŁOCHY)
Mecze Polski na Euro (grupa D):
- 16 czerwca godz.15, HOLANDIA (Hamburg)
- 21 czerwca godz. 18, AUSTRIA (Berlin)
- 25 czerwca godz. 18, FRANCJA (Dortmund)
Zdecydowanie najliczniej reprezentowaną grupą są Polacy z ligi włoskiej - 9 zawodników, którzy stanowią aż 34,61% powołanych na Euro.
34,61% - liga włoska
11,54% - angielska, polska i turecka
7,69% - francuska
3,85% - amerykańska, belgijska, bułgarska, grecka, hiszpańska, niemiecka.
Wygrana z Ukrainą
Polacy zdali pierwszy egzamin pokonując w towarzyskim meczu reprezentację Ukrainy 3-1. Na początku spotkania doszło jednak do tragicznego zdarzenia - Arkadiusz Milik już w 2 minucie doznał kontuzji eliminującej go ze zbliżających się mistrzostw Europy. Wszystkie gole padły w pierwszej odsłonie.
Polacy łatwo zdobyli trzy gole wykorzystując niezgranie eksperymentalnie złożonej defensywy rywali. Honorowe trafienie Ukraińców obciąża duet Salamon-Kiwior, którzy dość biernie zachowali się przy strzale króla strzelców ligi hiszpańskiej Dowbyka.
Już w poniedziałek reprezentację czeka kolejny, ostatni już sprawdzian przed Euro, kiedy to zmierzymy się z Turcją.
POLSKA - UKRAINA 3-1 (3-1)
Gole: Walukiewicz 11, Zieliński 16, Romanczuk 30 - Dowbyk 41.
POLSKA: Skorupski - Walukiewicz (61 Bereszyński), Salamon, Kiwior - Skóraś, Romanczuk (60 Moder), Zieliński (61 Lewandowski), S. Szymański, Zalewski (72 Puchacz) - Buksa, Milik (5 Urbański, 61 Kałuziński).
UKRAINA: Buszczan - Tymczyk, Bondar, Tałowierow, Mykolenko (46 Zinczenko) - Jarmolenko (69 Cygankow), Malinowski (70 Michajliczenko), Sydorczuk, Sudakow (81 Szaparenko), Zubkow (69 Budryk) - Dowbyk (77 Wanat).
czwartek, 8 grudnia 2022
Jak to było z tą rządową premią?
Epopeja polsko-indiańska (3 część specjalna)
W KRAINIE PISUANGÓW i PLATFORÓW III
Wielkimi krokami zbliżał się indiański Indial w San Escobar (odpowiednik dzisiejszego Mundialu), na którym nie mogło zabraknąć reprezentantów plemienia Pisuangów i Platforów. Na indialu grało się w tak zwanego misjonarza, a gra miała swój początek na dalekim południu, gdzie grupa Indian zabiła hiszpańskiego misjonarza, a potem zaczęła kopać jego odciętą głowę. Gra błyskawicznie zdobyła wielką popularność, a że nie wszyscy mieli okazję zdobyć głowę misjonarza wymyślono inny sposób - okrągły kamień został dokładnie obszyty skórą bizona. Zasady gry były mniej więcej podobne jak w dzisiejszej piłce nożnej, oczywiście nie było spalonego, nie było też sędziego ani varu, a w spornych sytuacjach decyzje podejmowała Rada Starszych złożona z przedstawicieli wszystkich plemion uczestniczących w Indialu. Na czas mistrzostw zakopano wszystkie topory wojenne.
Czytelnikom, którzy nie przeczytali poprzednich dwóch części specjalnych, potrzeba pokrótce wyjaśnić, że plemionami Pisuangów i Platforów zarządzał stary wódz Kaczannoe, który nienawidził wszystkich dookoła. Wodzem, w pełni zależnym od niego, zrobił Klęczące Pióro, który robił wszystko co ten mu kazał. Drugim wodzem został Dwa Języki i oni obaj zarządzali w jego imieniu plemieniem. Pierwszy reprezentował plemię na zewnątrz, a drugi odpowiadał za sprawy wewnątrz plemienne. Ale nic bez zgody i wiedzy Kaczannou. Pomagał im Dwa Lica, który biegał od wigwamu do wigwamu i przedstawiał ludziom co postanowi Rada Starszych. A jeżeli ktoś odważył się narzekać i sprzeciwiać ich woli to wtedy Dwa Lica obgadywał go wśród współplemieńców tak strasznie, że zaszczuty biedak miał dość. By zdobyć poparcie obiecywali ludziom wszystko co ci tylko pragnęli... Całe plemię polowało na bizony, ale podziału mięsa i skór dokonywała Rada Starszych. Dochodziło do tego, że ci co najbardziej popierali ich rządy wcale nie musieli uczestniczyć w polowaniach, bo i tak dostawali swój udział... Ci co nie zgadzali się z tym byli publicznie lżeni i obrażani.
Z okazji zbliżającego się Indialu wódz Dwa Języki spotkał się z drużyną plemienną na czele której stał wódz drużyny Lewa Strzała i wódz taktyczny 711 Fryzur.
- Godnie reprezentujcie nasze plemię - rozpoczął mowę Dwa Języki - żebyśmy z was byli dumni!
- Będzie ciężko - odparł 711 Fryzur - Inne plemiona są bardzo silne, ciężko będzie wyjść nawet z grupy.
- Jeżeli wyjdziecie z grupy - zaczął obiecywać wódz - to dam wam w nagrodę po 30 skór bizonich lub niedźwiedzich i dwa wigwamy pełne mięsa.
- Możemy dostać jakieś gwarancje? - wtrącił się Lewa Strzała.
- Śmiesz wątpić w prawdziwość moich słów? - zdenerował się Dwa Języki.
Lewa Strzała już miał coś odpowiedzieć, ale w ostatniej chwili ugryzł się w język... Sytuację szybko rozładował Broniący Większość Strzałów racząc wszystkich płomiennym uśmiechem...
Spotkanie dobiegło końca, drużyna wyruszyła w podróż do San Escobar, a Dwa Języki powoli wracał do swojego wigwamu.
- Ciamajdy jedne - śmiał się pod nosem - gdzie oni tam wyjdą z grupy, ha ha ha.
Rozpoczął się Indial, nasza drużyna w pierwszym meczu zremisowała z Aztekami, potem wygrała z kolejnym rywalem i w ostatnim meczu przegrała, ale dzięki lepszemu bilansowi zajęła drugie miejsce i jednak wyszła z grupy. Gra naszych, mimo że skuteczna, nie podobała się nikomu. Pojawiły się głosy o mało atrakcyjnej taktyce ustalonej przez wodza 711 Fryzur. Jednak w krainie Pisuangów i Platforów nastała umiarkowana radość, a sami Pisuangowie najbardziej cieszyli się, że z Indialu odpadli znienawidzeni przez nich Apacze. Kolejną przeszkodą miało być plemię, które wygrało poprzedni Indial. Szanse naszych były znikome...
Wieść o sukcesie szybko dotarła do wioski Pisuangów i Platforów...
- Co teraz zrobisz? - śmiał się Sasinka Tatanka, który akurat przebywał w wigwamie Dwóch Języków
- Muszę coś wymyślić. Trzeba będzie wszystkich wysłać na polowanie, niech te skóry się znajdą!
- To się nie uda... Ludzie sami skór nie mają, nikt ich nam nie chce sprzedać, bo nie mamy czym zapłacić... Bizony też zaczęły nas omijać szerokim łukiem... Głód i chłód zaczyna zaglądać wszystkim w oczy.
- Nie wyglądasz na głodnego...
- No ja nie, ty nie, Kaczonnoe też nie, ale ludzie tak i są źli.
- Trzeba będzie znowu coś im obiecać...
- To nic nie da, zaczynają kumać, że nasze obiecanki to cacanki. Wielu otwarcie opowiada się za Tuskarem.
- A co na to Kaczannoe?
- Bredzi coś, że on nie wiedział, że jest tak źle. A ty jeszcze obiecujesz te hojne nagrody...
- Odwołam to... Wyprę się!
- Jak to?
- Była przy tym tylko drużyna... Jak będą domagać się nagrody to rozpuści się wieść, że są chciwi i pazerni! Już to trzeba zrobić zanim wrócą z San Escobar! Ludzie ich zlinczują nie nas, przecież wiedzą, że i tak oni mają lepiej niż przeciętny mieszkaniec naszej wioski... Tak zrobimy, wołaj szybko Dwa Lica, niech działa!
Wieść o obietnicy wodza przeciekła jednak do mieszkańców wioski, Dwa Lica nie próżnował, biegał od wigwamu do wigwamu i szczuł wszystkich na piłkarzy...
- Po co Lewej Strzale i innym kolejne skóry? Przecież i tak mają ich bez liku! Lewa Strzała jeszcze podczas gry u Apaczów zarobił tyle, że jego squaw może codziennie w innej chodzić! Za wynik na Indialu dostaną przecież skóry od Indiańskiego Związku Gry w Misjonarza! Są pazerni i chciwi!
Wkrótce do gry wkroczył sam Kaczannoe zwołując zebranie Rady Starszych na które zaproszeni zostali najważniejsi Pisuangowie.
- Dlaczego mnie okłamujecie? - rozpoczął wódz naczelny mlaskając co drugie, trzecie słowo - Skór brakuje, mięsa brakuje! A mówiliście, że wszystko jest!
W wigwamie narad zapadła grobowa cisza, dopiero po dłuższej chwili odezwał się Pusty Dzban...
- Wodzu! To wszystko przez Tuskara!
- Przestań głupcze! - wrzasnął Kaczannoe - ty faktycznie masz jakąś obsesję na jego punkcie! Poza tym kwestia: wina Tuskara, należy do mnie! Niestety, po latach naszych rządów nie wszystko już możemy zwalić na niego...
- Wodzu! - wtrącił się Dwa Lica - Ciemny lud wszystko kupi!
- Już nie, już nie... Co za króliczy bobek obiecał naszym graczom nagrodę?!
- Wodzu! - odezwał się ze skruchą Dwa Języki - To ja tak bezmyślnie chlapnąłem. Nikt nie wierzył, że mogą wyjść z grupy! Ale już to odkręcamy, wyjdzie na to, że gracze są pazerni i chciwi, napuściliśmy na nich społeczeństwo, a to potrafimy najlepiej!
- Co ze skórami i mięsem dla ludzi? Nie mają w co się odziać, nie mają z czego zrobić wigwamów, nie mają co jeść! Klęczące Pióro ty żyjesz?
- Zamknij się ty oszuście! Nie dam się więcej nabrać! - zaczął krzyczeć zaczepiony.
- Że co?
- Oj, przepraszam... Zamyśliłem się na chwilę, myślałem że znowu ktoś podszedł pod wigwam i udaje wodza innego plemienia.
- A ty mu wszystkie tajemnice plemienne zdradziłeś - śmiał się Brzydki Bizon.
- Ja się uczę, ja się cały czas uczę! Mam plan! Skoro bizonów nie ma, a jeleni jak na lekarstwo to musimy przenieść wioskę!
- Gdzie niby?
- Apacze mają mnóstwo mięsa i skór, przenieśmy się w ich pobliże...
- Nigdy! - krzyknął Pyskata Tarcza, a momentalnie wtórował mu Pusty Dzban - Dzieci nam zaczną apaczyć!
- Wy tępe bawole zady! - zdenerwował się Kaczannoe - myślicie, że Apacze pozwolą nam bezkarnie polować na swoich terenach łowieckich?!
- Trwa indial - wtrącił się Słabe Żebro - w tym czasie nie mogą wykopać toporów wojennych...
- Nie... To bez sensu - marudził Kaczannoe - Macie do jutra wymyśleć skąd wziąć mięso i skóry! Wynocha!
- Może by tak... - zaczął nieśmiało Ociężały Suseł - Poprosić Tuskara, żeby załatwił pożyczkę mięsną od Apaczów lub innych plemion?
- Milcz! Precz mi stąd wszyscy!
Wyszli jak struci, doskonale zdawali sobie sprawę, że doprowadzili plemię do ruiny. Zaczynało brakować niemal wszystkiego. Popierająca ich jeszcze część plemienia (Pisuangowie) nie chciała polować, czekała na to, żeby wszystko dostać od rządzących, z kolei pozostała część (Platforowie) nie chciała dłużej być frajerami, co wszystkich utrzymują. Dlatego spora grupa polowała z Apaczami i Komanczami, pozostali zaś we własnym zakresie - po kryjomu, żeby lwia część zdobyczy nie padła ofiarą pasożytniczej części społeczeństwa.
Tymczasem drużyna plemienna przegrała kolejny mecz z aktualnymi mistrzami prerii, prezentując jednak znacznie lepszą grę niż wcześniej - nawet Zielony Podawacz zaczął grać w końcu na miarę oczekiwań, ale nikogo już to nie obchodziło, bo wszyscy - za sprawą doskonałej propagandy Dwóch Lic - mieli ich za chciwych i pazernych.
JEŻELI SPODOBAŁ CI SIĘ KLIMAT POWIEŚCI TO - więcej części znajdziesz na http://limmberro.blogspot.com