W IV rundzie eliminacyjnej Ligi Mistrzów Legia Warszawa zmierzy się z irlandzkim Dundalk. Jest to ostatnia przeszkoda na drodze do upragnionej fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Mecze odbędą się 17 i 23 sierpnia, pierwsze spotkanie w Irlandii.
Blog piłka nożna, Blog piłkarski, Blog o piłce nożnej, Piłka nożna, Piłka nożna wyniki, Piłka nożna wyniki na żywo, piłka nożna statystyki, piłka nożna świat, piłka nożna ekstraklasa, futbol
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irlandzka piłka nożna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Irlandzka piłka nożna. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 sierpnia 2016
wtorek, 14 czerwca 2016
Euro 2016 - Clark pomógł Szwecji
IRLANDIA - SZWECJA 1-1 (0-0)
1-0 Hoolahan 48, 1-1 Clark 72 samobójcza
Przy zademonstrowaniu większej skuteczności Irlandia powinna spokojnie wygrać to spotkanie, Szwedzi rozczarowali, ale udało im się wywalczyć jeden punkt.
Irlandczycy w pierwszej połowie byli drużyną lepszą, ale nie wykorzystali swoich dogodnych okazji. Drużyna Szwecji nie oddała w tej części żadnego strzału. Tuż po przerwie Irlandia objęła prowadzenie, po podaniu Colemana Hoolahan ładnym strzałem pokonał Isakssona. Rywale doprowadzili do wyrównania dość przypadkowo, po strzale zza pola karnego Clark pechowo skierował piłkę do własnej bramki. Do końca nie brakowało walki, ale nie było już praktycznie żadnej okazji do zdobycia gola.
1-0 Hoolahan 48, 1-1 Clark 72 samobójcza
Przy zademonstrowaniu większej skuteczności Irlandia powinna spokojnie wygrać to spotkanie, Szwedzi rozczarowali, ale udało im się wywalczyć jeden punkt.
Irlandczycy w pierwszej połowie byli drużyną lepszą, ale nie wykorzystali swoich dogodnych okazji. Drużyna Szwecji nie oddała w tej części żadnego strzału. Tuż po przerwie Irlandia objęła prowadzenie, po podaniu Colemana Hoolahan ładnym strzałem pokonał Isakssona. Rywale doprowadzili do wyrównania dość przypadkowo, po strzale zza pola karnego Clark pechowo skierował piłkę do własnej bramki. Do końca nie brakowało walki, ale nie było już praktycznie żadnej okazji do zdobycia gola.
poniedziałek, 7 września 2015
Piłka nożna - Czy Gruzja znowu nas zaskoczy?
W poprzedniej kolejce Gruzini zrobili nam miły prezent pokonując Szkotów 1-0... Dlaczego nie mieliby nam zrobić drugiego prezentu ogrywając dzisiaj Irlandię? Zwłaszcza, że w pierwszym meczu obu drużyn Irlandia wygrała tylko 2-1, a zwycięskiego gola Wyspiarze zdobyli w samej końcówce...
Gruzinów stać na osiągnięcie dobrego wyniku w Irlandii, ale mogą też zaliczyć sromotną klęskę. Jest to stosunkowo młoda drużyna, zdobywająca dopiero doświadczenie międzynarodowe. Gruzja przypomina trochę Brazylię z lat 80-tych, miła dla oka gra nie przekłada się jednak często na efektywność pod bramką rywali. Gruzini potrafią i lubią rozgrywać atak pozycyjny, ale często próbują wręcz wjechać do bramki przeciwnika zamiast szukać prostszych i lepszych rozwiązań. Potencjalnej siły gruzińskiej ofensywy w żaden sposób nie można porównać do gry defensywnej, która wyraźnie odbiega poziomem. Choć może nie jestem obiektywny, bo patrzę na Gruzję głównie z perspektywy gier z Polską, a to właśnie nasza drużyna zaaplikowała im aż osiem goli... W pozostałych spotkaniach nie było już tak źle - 5 straconych goli w 5 meczach...
Ta drużyna może być w przyszłości naprawdę groźna dla wszystkich, co może udowodnić już w najbliższych eliminacjach. Dla nas ważne jest, że zabrała punkty Szkotom i może postarać się o to samo z Irlandczykami...
Gruzinów stać na osiągnięcie dobrego wyniku w Irlandii, ale mogą też zaliczyć sromotną klęskę. Jest to stosunkowo młoda drużyna, zdobywająca dopiero doświadczenie międzynarodowe. Gruzja przypomina trochę Brazylię z lat 80-tych, miła dla oka gra nie przekłada się jednak często na efektywność pod bramką rywali. Gruzini potrafią i lubią rozgrywać atak pozycyjny, ale często próbują wręcz wjechać do bramki przeciwnika zamiast szukać prostszych i lepszych rozwiązań. Potencjalnej siły gruzińskiej ofensywy w żaden sposób nie można porównać do gry defensywnej, która wyraźnie odbiega poziomem. Choć może nie jestem obiektywny, bo patrzę na Gruzję głównie z perspektywy gier z Polską, a to właśnie nasza drużyna zaaplikowała im aż osiem goli... W pozostałych spotkaniach nie było już tak źle - 5 straconych goli w 5 meczach...
Ta drużyna może być w przyszłości naprawdę groźna dla wszystkich, co może udowodnić już w najbliższych eliminacjach. Dla nas ważne jest, że zabrała punkty Szkotom i może postarać się o to samo z Irlandczykami...
czwartek, 17 lipca 2014
Piłka nożna - Kompromitacja Legii
Legia Warszawa - St Patrick's Athletic FC 1-1 (0-1)
Bramki: Radović 90 - Fagan 38.
Skład Legii: Kuciak - Broź, Rzeźniczak, Astuz, Brzyski - Żyro, Jodłowiec, Helio Pinto (65 Vrdoljak), Radović, Kosecki (77 Duda) - Sa (16 Saganowski).
Bramki: Radović 90 - Fagan 38.
Skład Legii: Kuciak - Broź, Rzeźniczak, Astuz, Brzyski - Żyro, Jodłowiec, Helio Pinto (65 Vrdoljak), Radović, Kosecki (77 Duda) - Sa (16 Saganowski).
Miało być łatwo i przyjemnie, a wyszła kompromitacja... Legioniści mieli roznieść w puch niżej notowanych Irlandczyków, a skończyło się ledwie na remisie i to w doliczonym czasie...
Warszawianie od początku zaatakowali, ale goście byli dobrze zorganizowani w obronie. Wraz z upływem czasu Irlandczycy zaczęli śmielej zapuszczać się pod pole karne Legii, aż w końcu w 38 minucie niespodziewanie objęli prowadzenie. Kilka minut później przyjezdni mogli podwyższyć, ale piłkę z bramki wybił Astiz. W końcówce pierwszej połowy po strzale Helio Pinto piłka trafiła w poprzeczkę.
Po przerwie legioniści dążyli do wyrównania, ale przypominało to walenie głową w mur... Brakowało pomysłu na mądrze grających w defensywie Irlandczyków. Gospodarze wyrównali dopiero w doliczonym czasie, Duda podał do Radovićia, a ten z ostrego kąta pokonał bramkarza rywali.
Słabego wyniku Legii nie można w żaden sposób tłumaczyć tym, że warszawianie są dopiero po okresie przygotowawczym, a rywale znajdują się w pełni sezonu. Faworyt po prostu zawiódł i czeka go naprawdę ciężkie zadanie w meczu rewanżowym. Przede wszystkim trzeba wiele zmienić w grze, bo przeciwnicy pokazali, że nie położą się na boisku...
Matti Borelli
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)