Wisła Płock uratowała punkt rzutem na taśmę zdobywając gola w piątej minucie doliczonego czasu gry w starciu ze Śląskiem Wrocław (1-1). Szczęśliwym strzelcem okazał się Gwinejczyk Kante. Wcześniej, w 82 minucie gości na prowadzenie wyprowadził Pich.
Rezultat remisowy niewiele poprawił w sytuacji obu ekip, które wciąż zajmują odległe miejsca, w dolnej części tabeli.
Epopeja słowiańska - Czas topora i płużnego ostrza (część 6)
-
Mgła na bagnach Lędzian zrobiła się gęsta jak śmietana, a ołowiane niebo
zdawało się dotykać czubków obumarłych wierzb. Ostatni wóz Batymira z
głośnym ml...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz