Górnik Zabrze - Korona Kielce 0-0
Zabrzanie wywalczyli wreszcie pierwszy punkt w rundzie rewanżowej. Podopieczni trenera Ryszarda Wieczorka bardzo chcieli wygrać to spotkanie, jednak na samej ambicji się skończyło, zwłaszcza że w 54 minucie czerwoną kartkę zobaczył Mańka i gospodarze musieli grać w osłabieniu. Tego faktu nie potrafili wykorzystać piłkarze z Kielc.
W pierwszej połowie przewagę posiadali miejscowi, ale nie potrafili tego udokumentować. Obie drużyny nie oddały żadnego celnego strzału w tej części gry. Po przerwie zabrzanie mieli dwie dobre okazje, ale zamiast cieszyć się z prowadzenia musieli grać w osłabieniu, bowiem szarżującego Korzyma nieprzepisowo zatrzymał Mańka. Kielczanie atakowali do samego końca, ale nie udało im się pokonać bramkarza Górnika.
Romano Koltonni
Epopeja słowiańska - Czas topora i płużnego ostrza (część 6)
-
Mgła na bagnach Lędzian zrobiła się gęsta jak śmietana, a ołowiane niebo
zdawało się dotykać czubków obumarłych wierzb. Ostatni wóz Batymira z
głośnym ml...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz