,

st

poniedziałek, 9 czerwca 2014

MŚ 2014 - Grupa C

Grupa C:

Kolumbia, Grecja, Wybrzeże Kości Słoniowej, Japonia

Mecze:

14.06 (godz. 18, Belo Horizonte)     Kolumbia – Grecja
14.06 (godz. 3, Recife)                       WKS – Japonia
19.06 (godz. 18, Brasilia)                   Kolumbia – WKS
19.06 (godz. 24, Natal)                      Japonia – Grecja
24.06 (godz. 22, Cuiaba)                   Japonia – Kolumbia
24.06 (godz. 22, Fortaleza)               Grecja – WKS

Większość ekspertów do pierwszego miejsca w tej grupie typuje Kolumbię. Drużyna ta straciła swoją największą gwiazdę – Radamela Falcao, który nie zdążył wykurować się na mundial. Jednak nawet i bez niego Kolumbijczycy dysponują na tyle mocnym składem, że powinni wyjść z grupy. Podopieczni trenera Jose Pekermana zajęli drugie miejsce w eliminacjach, tuż za Argentyną, co też dobrze świadczy o nich jako drużynie. Gorzej będzie ze wskazaniem drugiego zespołu, który zagra w 1/8 finału… Grupa C jest bowiem dość wyrównana…

Grecy to rywal niewygodny dla każdego, bardzo konsekwentnie grający, znakomici w defensywie (tylko 4 stracone gole w eliminacjach).  O tym, że Grecja nie lubi tracić bramek świadczą też ostatnie sparingi – bezbramkowe remisy z silną Portugalią i innym uczestnikiem mistrzostw – Nigerią.

Japonia. Jeżeli o formie Azjatów miałyby świadczyć ostatnie sparingi to jest świetnie, bowiem piłkarze z kraju Kwitnącej Wiśni wygrali trzy ostatnie sprawdziany… Nie były to jednak drużyny zbyt silne (Kostaryka, Cypr i Zambia)… Poza tym to tylko sparingi…

Wybrzeże Kości Słoniowej. Jest to ostatni wielki turniej dla Didiera Drogby, któremu z pewnością bardzo zależy na odpowiednim pożegnaniu z wielką piłką. W sparingach Afrykanie grają jednak w kratkę… Minimalne zwycięstwo nad Salvadorem optymizmu nie wnosi, a już porażka z Bośnią i Hercegowiną zasiewa pełen niepokój.

Podsumowując. Kolumbię można uznać, może nie za murowanego, ale jednak za faworyta tej grupy.  O drugie miejsce, moim zdaniem, powalczy Grecja z Japonią…

Pozdrawiam
Wasz El Profesore



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz