Brazylia - Chorwacja 3-1 (1-1)
Bramki: Neymar 29, 71 karny, Oscar 90 - Marcelo 11 samobójcza.
BRAZYLIA: Julio Cesar - Alves, David Luiz, Thiago Silva, Marcelo - Paulinho (62 Hernanes), Oscar, Luiz Gustavo - Hulk (67 Bernard), Fred, Neymar (88 Ramires)
CHORWACJA: Pletikosa - Srna, Ćorluka, Lovren, Vrsaljko - Perisić, Modrić, Kovacić (60 Brozović), Rakitić - Olić, Jelavić (77 Rebić).
Brazylia miała wygrać inaugurujący mecz mundialu i wygrała. Szkoda tylko, że pomógł im w tym japoński sędzia Yuichi Nishimura dyktując rzut karny na Fredzie. Lovren na pewno nie faulował brazylijskiego napastnika!
Zaczęło się od niespodziewanego prowadzenia Chorwatów... W 11 minucie Olić wrzucił piłkę z lewej strony, Jelavić przedłużył ją, ale tak, że nadział się na nią Marcelo i zaskoczył własnego bramkarza. Gospodarze mundialu szybko otrząsnęli się i przystąpili do szturmu, który przyniósł powodzenie w 29 minucie. Neymar strzałem zza pola karnego doprowadził do wyrównania. Strzał był dość lekki, ale niezwykle precyzyjny, a piłka odbiła się jeszcze od słupka i wpadła do bramki. Brazylia oszalała!
Po przerwie podopieczni trenera Scolariego wyszli na prowadzenie w sposób opisany na wstępie. Chorwaci byli wściekli na sędziego, rzucili się do ataku, ale nie zdołali doprowadzić do wyrównania. W końcówce drużynę z Europy pogrążył Oscar zdobywając gola po indywidualnej akcji.
Matti Borelli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz