Bramki: Cavani 24 karny - Campbell 54, Duarte 57, Urena 84.
URUGWAJ: Muslera - Pereira, Lugano, Godin, Caceres - Stuani, Arevalo, Gargano (60 Gonzales), Rodriguez (76 Hernandez) - Forlan (60 Lodeiro), Cavani.
KOSTARYKA: Navas - Gamboa, Duarte, Gonzales, Umana, Diaz - Borges, Tejeda (74 Cubero), Ruiz (83 Urena) - Bolanos (Berrantes), Campbell.
Sensacją zakończyło się starcie faworyzowanego Urugwaju z Kostaryką. Urugwajczycy wygrali pierwszą połowę, ale po objęciu prowadzenia wyraźnie oszczędzali się na mecze z trudniejszymi rywalami - Anglią i Włochami. Niespodziewanie dla wszystkich Kostaryka zaczęła się odgryzać i po niespełna godzinie gry prowadziła 2-1. Urugwajczycy grali nerwowo, chcąc jak najprędzej odzyskać kontrolę na boisku, ale piłkarze Kostaryki wręcz gryźli trawę... W końcówce rezerwowy Urena ładnym strzałem podwyższył wynik. W przedłużonym czasie gry nerwowo nie wytrzymał Pereira w bardzo brzydki sposób faulując Campbella, który w stylu naszego Włodzimierza Smolarka przetrzymywał piłkę w narożniku boiska. Urugwajczyk wyleciał za to z boiska.
Romano Koltonni
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz