Meksyk – Kamerun 1-0 (0-0)
Bramka: Peralta 61.
MEKSYK: Ochoa – Rodriguez, Marquez, Herrera (90 Salcido),
Layun – dos Santos, Moreno, Guardado (69 Fabian), Peralta (74 Hernandez) –
Aguilar, Vazquez.
KAMERUN: Itandje –
Assou-Ekotto, N’Koulou, Djeugoue (46 Nounkeu), Song (79 Webo) – Moukandjo,
Choupo-Moting, Chedjou, M’Bia – Enah, Eto’o.
Drugie spotkanie na mistrzostwach i znowu kontrowersje związane z
decyzjami arbitrów. Kolumbijski rozjemca Wilmar Roldan nie wiedzieć czemu nie
uznał dwóch prawidłowo zdobytych goli przez piłkarzy Meksyku. Na szczęście w
drugiej połowie Meksykanie zdołali strzelić zwycięską bramkę i zgarnąć komplet
punktów.
Obie drużyny zagrały ofensywnie, chociaż Kameruńczycy przez pierwsze
dwadzieścia minut głównie bronili się. Meksyk jako drużyna sprawiał lepsze
wrażenie, zespołowe akcje
Meksykanów naprawdę mogły się podobać i przy większej skuteczności i ... życzliwości sędziego powinni wygrać wyżej.
Matti Borelli
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz